Inwestorzy zabezpieczają się przed zaburzeniami na rynku
Restrukturyzacja niemieckiej gospodarki polega m.in. na likwidacji wzajemnych powiązań kapitałowych. Ostatnio udziałów w towarzystwie ubezpieczeniowym Allianz pozbyła się firma reasekuracyjna Munich Re.Nie zrobiła jednak tego sprzedając akcje Allianza, ale wyemitowała obligacje zamienne za 1,15 mld euro, które później inwestorzy będą mogli wymienić na papiery tego ubezpieczyciela. Munich Re zarobi na tej operacji grube miliony. Gdyby bowiem po prostu sprzedał akcje Allianza, zapłaciłby podatek od przychodów kapitałowych wynoszący nawet do 50%. Natomiast teraz podatek będzie mu naliczony dopiero po wymianie obligacji, a w tym czasie wiele może się zmienić.Europejska restrukturyzacja, fala fuzji i przejęć spowodowały szybki wzrost emisji papierów wartościowych na tym rynku, który radykalnie zmienił się po wprowadzeniu euro. Gdy Europa zaczyna pod tym względem przypominać bardziej dojrzały rynek amerykański, oferty są o wiele większe i bardziej płynne niż emitenci mogli marzyć przed wprowadzeniem wspólnej waluty. W br. przeprowadzono już 4 emisje o wartości przekraczającej miliard euro.Jeszcze przed 2?3 laty przejęcia finansowano emisjami obligacji lub akcji. Teraz coraz bardziej powszechne stają się łączone emisje ? obligacji, akcji i obligacji zamiennych. Dla spółek przejmujących, obligacje zamienne są sposobem na pozyskanie środków bez rozwadniania własnego kapitału poprzez emisję nowych walorów.Munich Re wykorzystał obligacje zamienne do zlikwidowania powiązań kapitałowych, a inne spółki emitują takie papiery chcąc pozbyć się aktywów nie związanych z ich podstawową działalnością. Np. w ub.r. British Aerospace wyemitował obligacje, które będą mogły być zamienione na należące do niego 5% akcji telekomunikacyjnej firmy Orange.Inwestorom takie operacje podobają się, bo z jednej strony dają im szansę kupienia papierów dłużnych spółek ze starej gospodarki, mających wysokie oceny kredytowe, a z drugiej ? stwarzają możliwość nabycia akcji nowych, szybko rozwijających się spółek. Poza tym obligacje zamienne chronią inwestorów przed skutkami zamieszania na rynku, ponieważ stanowią jednocześnie pakiet obligacji i opcję posiadania akcji. Tak jak obligacje, również papiery zamienne tracą, gdy rośnie ryzyko kredytowe. Jednak pojawia się wtedy efekt zabezpieczający, bo wartość opcji rośnie, gdy zwiększa się zmienność rynku.Podobnie jak w USA, również europejscy inwestorzy coraz chętniej lokują pieniądze w papiery dłużne, nie mające oceny inwestycyjnej, emitowane przez spółki o szybszym wzroście mniejszej kapitalizacji. Właśnie takie emisje ostatnio mnożą się. Kiedyś europejski rynek obligacji zamiennych był oceniany na poziomie 85?90% ratingu inwestycyjnego. Teraz wycena ta spada do 60%.
J.B.