Ogłoszony w środę przez ministra finansów Jarosława Bauca (na fot.) projekt zredukowania deficytu finansów publicznych z planowanych około 2% w 2000 r. do 1,6% PKB w 2001 r. nie położył kresu pogłoskom o możliwości rozluźnienia polityki fiskalnej po odejściu z rządu Leszka Balcerowicza. Doradca byłego wicepremiera Ryszard Petru twierdzi, że "założenia budżetu sprawiają wrażenie manipulowania wskaźnikami". Jego zdaniem, zaproponowany przez Jarosława Bauca deficyt na 2001 r. jest o 1,3% PKB wyższy od tego, który proponował wcześniej Leszek Balcerowicz. Dla budżetu oznacza to różnicę ponad 10 mld zł. Na tej podstawie Ryszard Petru wysnuwa wniosek, że przyszłoroczny budżet ma charakter przedwyborczy. Założenia Jarosława Bauca spotkały się również z krytyką analityków ING Barings. Bank ten stwierdził, że założenia nie stwarzają szansy na obniżenie w 2001 r. stóp procentowych.

Z.M.

(str. 1 i 7)