Przemówienie Greenspana i dane gospodarcze odsunęły się w cień

We wtorek czołowe giełdy raczej zignorowały wystąpienie Alana Greenspana w Kongresie USA, który mówił na ogół to samo, co w ubiegłym tygodniu w amerykańskim senacie. Niepokój wzbudziła natomiast publikacja czerwcowego wskaźnika zaufania konsumentów do gospodarki Stanów Zjednoczonych, który wzrósł bardziej niż się spodziewano. Inwestorzy skupiali się jednak przede wszystkim na wynikach poszczególnych spółek, w związku z czym brakowało wyraźnej tendencji i indeksy notowały niewielkie zmiany.

Nowy JorkW poniedziałek o 48,44 pkt. (0,45%) obniżył się Dow Jones, S&P 500 spadł o 1,07%, Nasdaq aż o 2,76%, a Russell 2000 stracił 1,62%.Wtorkowa sesja rozpoczęła się od niewielkich zmian notowań. Tym razem niewielki wpływ na rynek miało wystąpienie szefa Fed Alana Greenspana przed komisją bankową w Kongresie USA, który mówił, mniej więcej to samo, co w ubiegłotygodniowym przemówieniu przed senatem. Niewielkie oddziaływanie na notowania miała również publikacja czerwcowego wskaźnika koniunktury w budownictwie mieszkaniowym w USA. Niektórych inwestorów skłonił natomiast do pozbywania się akcji wskaźnik zaufania konsumentów do gospodarki USA, który wzrósł o więcej niż się spodziewano ? Na rynkach akcji brakuje teraz wyraźnego trendu. Z dnia na dzień sytuacja się zmienia ? powiedział Reutersowi Paul Cox, menedżer z Commerce Mid-Cap Fund. W tych okolicznościach w centrum uwagi inwestorów znalazły się wczoraj ponownie wyniki publikowane przez spółki. Dobrymi rezultatami mogły pochwalić się takie firmy, jak Texas Instruments czy AT&T. Wyraźnie rósł kurs spółki działającej w telefonii komórkowej Qualcomm, która poinformowała, że zamierza podzielić się na dwie jednostki. Do godz. 18.00 naszego czasu, po wahaniach, Dow Jones wzrósł o 15,56 pkt. (0,15%), Nasdaq również zyskał 0,15%, a Dow Jones Internet Composite Index spadł o 1,01%.LondynWskaźnik FT-SE 100 wczoraj wzrósł zaledwie o 9,4 pkt. (0,15%). Na rynku brakowało wyraźnej tendencji. Z jednej strony sprzedawano akcje spółek telekomunikacyjnych w reakcji na poniedziałkowy spadek Nasdaqa, z drugiej strony, natomiast popytem cieszyły się akcje banków oraz spółek branży farmaceutycznej. Udany dzień miała agencja informacyjna Reuters, która opublikowała dobre wyniki za pierwsze półrocze. Gorsza prognoza wyników doprowadziła natomiast do silnej przeceny akcji British Sky Broadcasting.FrankfurtNiewielkie zmiany notowań charakteryzowały również wtorkową sesję we Frankfurcie. Wśród spółek, których notowania rosły, znalazły się koncern przemysłowy Thyssen Krupp, któremu sprzyja zapowiedź wprowadzenia na giełdę jednostki działającej w branży stalowej, oraz Deutsche Telekom. W przypadku potentata telekomunikacyjnego inwestorzy jednak uznali, że zwyżka była tylko jednodniową korektą w górę. Wśród spadkowiczów znalazł się DaimlerChrysler oraz Siemens, które prawdopodobnie dziś opublikują gorsze niż oczekiwano wyniki. DAX Xetra do godz. 18.00 spadł o 14,13 pkt. (0,19%).ParyżRównież w Paryżu brakowało we wtorek wyraźnej tendencji. Kupowano akcje takich, spółek, jak STMicroelectronics, dzięki dobrym prognozom sprzedaży, czy Canal Plus. Wśród spadkowiczów znalazły się natomiast m.in. koncerny samochodowe Peugeot i Renault. CAC-40 ostatecznie obniżył się o 38,66 pkt. (0,59%).TokioWtorkowa sesja w Tokio przebiegła pod znakiem niewielkich zmian cen akcji. Indeks Nikkei 225 wzrósł tylko o 26,47 pkt. (0,16%). Na rynku ścierały się dwie tendencje. Z jednej strony, inwestorzy skłonni byli do sprzedaży akcji, przede wszystkim spółek high-tech w reakcji na poniedziałkowy spadek Nasdaqa. Z drugiej strony natomiast niektórzy decydowali się na zakupy o charakterze spekulacyjnym, biorąc pod uwagę, że w poniedziałek tokijski wskaźnik zamknął się na najniższym poziomie od ponad miesiąca. Pozbywano się m.in. akcji Fujitsu i NEC Corp.HongkongWyprzedaż walorów firm telekomunikacyjnych spowodowała, że podczas sesji wtorkowej wskaźnik Hang Seng spadł aż o 284,35 pkt. (1,61%). ? Za spadek indeksu w 90% odpowiedzialne były trzy spółki ? China Mobile, Hutchison Whampoa i Cheung Kong ? powiedział Reutersowi David Harman z Typhoon Eight Research. Realizacja zysków dotknęła wczoraj spółki z Chin notowane na tzw. rynku H-Share.

Kolumnę redagują: ŁUKASZ KORYCKI i MICHAŁ NOWACKI