Wall Street czeka na decyzję w sprawie polityki pieniężnej USA
Pomimo niepewności przed dzisiejszą decyzją Fed w sprawie polityki pieniężnej oraz niepokoju dotyczącego wyników amerykańskich spółek zarówno Dow Jones, jak i Nasdaq zaczęły poniedziałkowe sesje od wzrostu. W ich ślady poszły główne indeksy europejskie, m.in. dlatego, że powróciło zainteresowanie sektorem high-tech. Giełda w Hongkongu była wczoraj nieczynna.
Nowy JorkSesja piątkowa przyniosła spadek Dow Jonesa o 173,14 pkt. (1,6%). Nasdaq obniżył się o 105,50 pkt. (1,79%), a S&P 500 o 1,49%. Russell 2000 stracił 0,47%.Uczestnicy rynków nowojorskich zawierali niewiele transakcji, co było naturalne przed wtorkowym posiedzeniem Komitetu Otwartego Rynku Zarządu Rezerwy Federalnej USA, podczas którego zapadnie decyzja dotycząca dalszego kształtu polityki pieniężnej. Zdaniem ekonomistów, gremium to powstrzyma się tym razem przed podwyższeniem stóp procentowych ze względu na słabnącą aktywność w gospodarce amerykańskiej oraz brak niebezpieczeństwa nasilenia inflacji. Tymczasem inwestorów niepokoiła wciąż możliwość pogorszenia wyników finansowych czołowych spółek, zwłaszcza po pesymistycznych prognozach z ubiegłego tygodnia oraz gwałtownym spadku notowań Apple Computer.Pomimo tych obaw oraz atmosfery wyczekiwania na decyzję Fed wczorajsze sesje zaczęły się od zwyżki notowań. Dow Jones podniósł się przed południem o przeszło 52,08 pkt. (0,49%). Dow Jones Composite Internet Index stracił jednak 1,67%, a na rynku Nasdaq wzrost został zahamowany i tamtejszy wskaźnik spadł w tym czasie 0,07%.LondynNa parkiecie londyńskim utrzymywała się prawie przez cały dzień tendencja wzrostowa. Szczególnym zainteresowaniem cieszyły się walory przedsiębiorstw informatycznych, telekomunikacyjnych i medialnych. Najchętniej inwestowano w akcje dostawcy oprogramowania CMG oraz firmy Telewest Communications, której sprzyjała wiadomość o możliwym przejęciu przez spółkę NTL. Do ogólnego wzrostu notowań przyczyniły się też towarzystwa naftowe BP Amoco oraz Shell. Ich papiery zdrożały w związku ze zwyżką cen ropy, do której impuls dało napięcie między Irakiem a Kuwejtem, a także małe prawdopodobieństwo uruchomienia strategicznych rezerw ropy przez UE. Mimo to FT-SE 100 ostatecznie stracił 9,7 pkt. (0,15%).FrankfurtWe Frankfurcie inwestorzy przestali martwić się ostatnim spadkiem notowań firm high-tech na rynku Nasdaq i zaczęli lokować kapitały w akcje przedsiębiorstw informatycznych. Chętnie kupowano walory koncernu Siemens, producenta półprzewodników Infineon, który poinformował o przejęciu amerykańskiej firmy Ardent Technologies, oraz dostawcy oprogramowania SAP. Zdrożały też papiery Deutsche Telekom. Tymczasem optymistyczne doniesienia z paryskiego salonu samochodowego pobudziły popyt na walory firm motoryzacyjnych. W efekcie podniosły się notowania BMW, DaimlerChrysler oraz Volkswagena. Na tym tle niekorzystnie wypadły przedsiębiorstwa użyteczności publicznej E.ON oraz RWE, których akcje staniały. Do godz. 18.00 DAX Xetra wzrósł o 101,63 pkt. (1,49%).ParyżParyski CAC-40 podniósł się o 82,61 pkt. (1,32%), do czego przyczyniły się pomyślne wieści z początku sesji na rynkach nowojorskich. Do zakupów akcji zachęcały inwestorów stosunkowo niskie ceny akcji wielu przedsiębiorstw po 8-proc. spadku notowań w ciągu ubiegłego miesiąca. Uwagę zwracał duży popyt na walory producentów samochodów, spółek telekomunikacyjnych oraz instytucji finansowych. Nadzieje na dobre wyniki oraz perspektywa ujednolicenia praw głosu zachęcały do lokowania kapitałów w akcje grupy Vivendi. Wyraźnie wzrosły też notowania France Telecom, Renault, Peugeot i Valeo.TokioNa giełdzie tokijskiej zeszłotygodniowy spadek notowań amerykańskich spółek high-tech skłonił inwestorów do pozbywania się akcji analogicznych firm japońskich, a wśród nich zwłaszcza producentów półprzewodników. W rezultacie staniały walory Fujitsu, Toshiba oraz dostawcy urządzeń kontrolnych dla tej branży ? spółki Advantest. Uwagę zwracał również adek cen akcji drugiej pod względem wielkości firmy telekomunikacyjnej w Japonii ? KDDI, utworzonej właśnie przez KDD, Toyota Motor i IDO. Niechęć do akcji sektora high-tech skompensowało z nawiązką zainteresowanie walorami przedsiębiorstw hutniczych i górniczych oraz banków, umożliwiając wzrost Nikkei 225 o 155,25 pkt. (0,99%).
Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI