W poniedziałek notowania naszej waluty spadły. Powodem były obawy o kształt przyszłorocznego budżetu oraz niepewna sytuacja w Argentynie.
Rynek złotego otworzył się w po-niedziałek przy kursie USD/zł na poziomie 4,5740/4,5850. Początkowo przewagę zdobyli kupujący dewizy. Dolar podrożał, osiągając przez chwilę cenę 4,6100. Inwestorzy sprzedawali naszą walutę w obawie przed zwiększeniem deficytu w przyszłorocznym budżecie. Dodatkowo po raz kolejny można było się przekonać, że złoty podatny jest na nastroje na innych rynkach wschodzących. Tym razem chodziło o Argentynę, która może mieć kłopoty ze spłatą swojego zadłużenia zagranicznego. Informacja ta dodatkowo zwiększyła popyt na dewizy na naszym rynku ze strony zagranicznych inwestorów. Kurs dolara do złotego powyżej 4,600 nie utrzymał się jednak długo. Po południu realizacja z długich dewizowych pozycji spowodowała spadek kursu dolara do złotego w okolice 4,5900. Narodowy Bank Polski wyznaczył fixing dla dolara amerykańskiego na 4,5902 złotego, a dla euro na 3,9590 złotego. O godzinie 13.30 za jedno euro płacono 0,8612 dolara, a za jednego dolara 107,72 jena.
JACEK JURCZYŃSKIWarszawska Grupa Inwestycyjna