Zdaniem analityków na czwartkowej sesji prawdopodobnie wystąpią spadki, co związane jest z sytuacją na rynku amerykańskim, jednak nie będą one duże ze względu na trwającą na naszym rynku fazę konsolidacji. "W czwartek na warszawskiej giełdzie spodziewałbym się spadków spowodowanych sytuacją na giełdzie amerykańskiej, ale reakcje naszego rynku są bardziej stonowane i mniej nerwowe" - powiedział PAP Dawid Wilanowski z BM BPH. Dodał, że na rynku w Warszawie mamy obecnie do czynienia z fazą konsolidacji i z tego powodu nie należy spodziewać się, że spadki będą szczególnie duże. Środa na Wall Street przyniosła silny spadek cen akcji. Nasdaq Composite, indeks rynku elektronicznego, na którym notowane są walory spółek z branży zaawansowanych technologii, stracił aż 115,69 pkt. (4,02 proc.) i wyniósł na zamknięciu 2.755,76 pkt. Dow Jones Industrial, główny wskaźnik New York Stock Exchange, spadł o 109,21 pkt. (1,04 proc.) - do poziomu 10.385,29 pkt. Wilanowski uważa, że w USA w dalszym ciągu istnieje ryzyko związane z wynikiem wyborów, co znajduje odbicie w istotnych spadkach rynku. Utrzymuje się także utrata zaufania do spółek nowej technologii. Jego zdaniem na giełdzie w Warszawie trzeba się liczyć z tym, że bez poprawy koniunktury w USA nie nastąpią u nas istotne wzrosty.

(PAP)