Rynek przestraszył się, że wyceny spółek z sektora technologicznego osiągnęły zbyt wysokie poziomy. W Korei spadki sięgnęły dziś nawet 9%, co doprowadziło do czasowego wstrzymania notowań. Ruch ten nastąpił bez wyraźnego impulsu fundamentalnego i nosi znamiona realizacji zysków w sektorze, który dynamicznie zyskiwał w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Dla porównania przemysłowy Dow Jones zyskał wczoraj 0,3%, a dziś kontrakt na ten indeks cofa się o 0,5%.
Koncyliacyjny przekaz po weekendowych rozmowach pomiędzy USA a Iranem w dalszym ciągu wywiera presję na notowania ropy. Baryłka WTI spada dziś poniżej 73 USD i znajduje się na najniższym poziomie od początku marca. Rynek wydaje się lekceważyć pozytywny impuls jaki płynie ze spadku cen ropy.
Na rynku walutowym dolar pozostaje mocny od czasu ubiegłotygodniowego posiedzenia Fed. Złoto spada w kierunku 4100 USD za uncję. Kurs EUR/USD zbliża się dziś do 1,14. Na rynku USD/JPY obserwujemy nowe ekstrema powyżej 161 jenów za dolara, co generuje ryzyko interwencji ze strony japońskich władz.
Zmiana premiera Wielkiej Brytanii nie wywołała większego zamieszania na rynku walutowym, a funt nawet lekko zyskał na wartości wraz ze spadkiem niepewności. Premier Keir Starmer ogłosił w poniedziałek rezygnację, przedstawiając harmonogram odejścia i zapowiadając wybory lidera Partii Pracy do 1 września. Andy Burnham szybko ogłosił swoją kandydaturę i uzyskał poparcie jednego z głównych potencjalnych rywali, torując sobie drogę do objęcia stanowiska.
W kalendarium makroekonomicznym w centrum uwagi znajdują się wstępne dane PMI, obrazujące koniunkturę w największych gospodarkach w mijającym miesiącu. Dane z Niemiec nie napawają optymizmem – subindeks dla sektora usług obniżył się do 46,8 pkt. z 48,1 pkt. w maju, wobec oczekiwanego wzrostu do 49,0 pkt. Złoty nadal traci na wartości, a para EUR/PLN wzrasta w kierunku poziomu 4,28.
US500.f; D1