REKLAMA
REKLAMA

Firmy

Ostrożne maksimum ceny akcji Jastrzębskiej Spółki Węglowej

146 złotych wynosi cena maksymalna akcji JSW. Zdaniem analityków jest rozsądna. Od dzisiaj zapisy dla inwestorów indywidualnych
Foto: GG Parkiet

Maksymalna cena sprzedaży akcji JSW została ustalona na 146 zł, co daje wycenę spółki na poziomie 17,4 mld zł, a wartość oferty to 5,76 mld zł. Tyle pieniędzy trafi do budżetu państwa, który sprzedaje 39,5 mln swoich akcji stanowiących 33,1 proc. walorów JSW (po podniesieniu kapitału: emisja na przejęcie koksowni zabrzańskich oraz akcji dla pracowników spółki nieuprawnionych do nich ustawowo).

Według agencji Reuters cena minimalna dla instytucji wynosi 114 zł, co z kolei daje?wycenę oferty na poziomie 4,5 mld zł.

[srodtytul]Analitycy nie są zaskoczeni[/srodtytul]

Wyceny pokrywają się z wcześniejszymi szacunkami „Parkietu”, które mówiły, że wartość oferty powinna się zawierać między 4,5 a 5,6 mld zł.

Przypomnijmy jednak, że jeszcze pół roku temu ostrożne wypowiedzi przedstawicieli Skarbu Państwa wskazywały, że liczy on na to, iż pozyska z oferty ok. 3,5 mld zł (planowane przychody z prywatyzacji na ten rok to 15 mld zł, już zrealizowano ponad 6 mld zł, a przed nami jeszcze jesienna megaoferta wtórna PKO BP).

[srodtytul][link= http://www.parkiet.com/temat/1059101.html "target="_blank” ]Wszystko na temat IPO JSW znajdziesz na www.parkiet.com/debiutjsw [/link][/srodtytul]

– Cena maksymalna JSW nie jest zaskoczeniem, jest zrównoważona. Jednak zainteresowanie spółką, które jest bardzo duże, może zmienić cenę sprzedaży dla inwestorów instytucjonalnych. Myślę, że dyskonto związane z ryzykiem, m.in. konfliktami ze związkami zawodowymi, jest już w tej cenie uwzględnione – mówi „Parkietowi” Jan Rekowski, dyrektor departamentu IPO i klientów korporacyjnych w DM BZ WBK.

Pod względem podstawowych wskaźników C/Z i C/WK można mówić o sporym dyskoncie. W relacji do najbardziej zbliżonej rodzajem działalności spółki (NWR) wynosi ono ok.  17?proc. Cena jest więc ustalona, podobnie jak to miało miejsce w przypadku oferty Bogdanki (wtedy ok. 18 proc.).

[srodtytul]Jak przekonać zagranicę? [/srodtytul]

– Zagraniczni inwestorzy zmęczeni są ofertami, w których sprzedawany jest mniejszościowy pakiet akcji, a do tego spółek, które pokazują historyczne wyniki finansowe, ale ich powtórzenie w kolejnym kwartale będzie właściwie niemożliwe. Trzeba będzie zagranicę przekonać niższą ceną – mówi nam analityk jednego z banków inwestycyjnych.

Jak rzeczywiście będzie, okaże się po roadshow. Spotkania z inwestorami ruszyły wczoraj,?podobnie jak budowa księgi?popytu dla inwestorów instytucjonalnych. Potrwa do 28 czerwca, przy czym do 15?czerwca w Polsce.

[srodtytul]Będzie bitwa o akcje?[/srodtytul]

W aneksie do prospektu nie zmieniono limitu zapisów dla inwestorów indywidualnych. Wynosi 5–75 akcji na osobę. Drobni gracze mogą się zapisywać od dziś do 27 czerwca.

Dla inwestorów indywidualnych przeznaczono 25 proc. całej oferty (prawie 39,5 mln akcji) z możliwością zwiększenia puli do 30 proc. Drobni gracze będą mogli nabyć akcje za maksymalnie 10 950 zł. Jeśli pula akcji w transzy indywidualnej pozostanie na poziomie 25 proc., wtedy akcji wystarczy dla 131,6 tys. inwestorów. Przy zwiększeniu oferty do 30 proc. walory dostanie prawie 158 tys. osób (do tej puli trafią też akcje z transzy pracowniczej, jeśli załoga spółki nie zdecyduje się na ich zakup, bo np. uzna, że wystarczą jej te objęte za darmo).

Rekordzistą pod tym względem pozostaje GPW, na której walory zapisało się  323 tys. osób. A jak będzie z JSW?

– Wydaje mi się, że zainteresowanie tą ofertą może być podobne do tego, jakie towarzyszyło sprzedaży akcji warszawskiej giełdy. Wtedy spodziewałbym się nawet 50-proc. redukcji zapisów w transzy dla drobnych graczy – uważa Jan Rekowski. Dodaje, że o akcje Jastrzębia inwestorzy pytają już od jakiegoś czasu i widać zdecydowaną różnicę w porównaniu z zapisami na BGŻ.

Redukcja zapisów wchodzi w grę – w prospekcie jest bowiem odpowiedni zapis. Ostateczną liczbę akcji, jaka trafi do poszczególnych grup inwestorów, poznamy 28 czerwca. Podobnie jak cenę sprzedaży.

Dla porównania, w przypadku debiutującej na GPW dwa lata temu Bogdanki, kiedy nie było limitu zapisów w transzy?dla drobnych graczy, redukcja zapisów wyniosła ponad 88?proc.

[srodtytul]Boją się związkowców[/srodtytul]

Zdaniem naszych rozmówców inwestorzy biorą pod uwagę 50 istniejących w JSW związków zawodowych.

– To, że teraz podpisano porozumienia ze stroną społeczną, nie oznacza, że za kilka miesięcy znów nie będzie batalii o podwyżki i groźby zatrzymania kopalń. Przecież cały czas dominującym akcjonariuszem spółki będzie Skarb Państwa, a drugim właśnie załoga – mówi jeden z analityków. Skarb po zakończeniu oferty zachowa bowiem 50 proc. plus jedną akcję JSW, załoga (zakładając, że kupi też akcje w puli pracowniczej) będzie mieć w sumie nieco mniej niż 17 proc.

Zdaniem przedstawicieli branży finansowej także dziesięcioletnie gwarancje pracownicze dla załogi, które w JSW wywalczyły związki, mogą wzbudzać obawę inwestorów, bo przez długie lata trudno będzie obniżać koszty. A pracownicze koszty w spółkach węglowych to połowa kosztów stałych. Prezes JSW uspokaja.

– Gwarancji pracy się nie boimy. Jeśli sytuacja by się pogorszyła, możemy ograniczyć przyjęcia w miejsce osób odchodzących na emeryturę, których średnio jest rocznie 800–1000 – powiedział nam Jarosław Zagórowski.

[mail=karolina.baca@parkiet.com]karolina.baca@parkiet.com[/mail]

[mail=cezary.adamczyk@parkiet.com]cezary.adamczyk@parkiet.com[/mail]

[ramka][srodtytul]Brokerzy nie walczą o nowe rachunki[/srodtytul]

Większość domów maklerskich nie przygotowała dużych promocji w związku z zaczynającymi się dziś zapisami na akcje Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Niemal wszystkie zdecydowały się na zwolnienie nowych klientów od opłat za prowadzenie konta do końca roku. Część o połowę zmniejszyła procentową prowizję za zapis. Dominującą formą promocji jest zastosowanie przy zapisach w placówkach i przez telefon tych samych stawek co w przypadku zleceń przez Internet. Standardowo opłata za zaangażowanie pracownika brokera w transakcji jest większa. – Trudno po prostu zbudować lojalność i aktywność klientów na tego typu akcjach, a jednorazowe strzały nie przynoszą domom maklerskim korzyści. Aktywność większości klientów wygasa niedługo po debiucie prywatyzowanej spółki – mówi dyrektor w jednym z biur. – Ostatni rok był rekordowy, jeżeli chodzi o otwieranie nowych rachunków, trudno przypuszczać, żeby było zainteresowanie podpisywaniem kolejnych umów. Rynek się nasycił – mówi prezes innego domu maklerskiego.

Stosowane przez biura stawki (0,29–0,39 proc. wartości zapisu) oznaczają, że inwestor, który będzie chciał kupić maksymalnie 75 akcji, oprócz kwoty 10,95 tys. zł przygotować będzie musiał 32–43 zł dla brokera. Podobną kwotę (a nawet większą, jeżeli kurs akcji wzrośnie) zapłaci przy sprzedaży walorów już na giełdzie. Większość biur stosuje także minimalny poziom prowizji (zwykle 5–6 zł). Zostanie on jednak przekroczony, jeżeli zapis opiewać będzie na dziesięć sztuk walorów.

Z rozmów z przedstawicielami brokerów wynika, że spodziewają się oni podobnego zainteresowania co przy prywatyzacji Tauronu czy PZU?(około 250 tys. zapisów). – Nie sądzę, aby liczba chętnych na akcje przekroczyła tę z oferty GPW?(323 tys. – red.). JSW?to mniej rozpoznawalna marka, inwestorzy mogą także się zastanawiać, czy ceny surowców osiągnęły już szczyt – mówi jeden z nich.

Większość maklerów jest jednak zdania, że zainteresowanie akcjami koncernu z Jastrzębia będzie wyraźnie wyższe niż popyt na akcje banku BGŻ – ostatnio prywatyzowanej spółki, na akcje której zapisy złożyło 76,6 tys. osób.

K.K.[/ramka]

[ramka][srodtytul]Opinie:[/srodtytul]

[b]Michał Hulbój, Zarządzający skarbiec TFI[/b]

Cena na poziomie 146 zł wydaje się atrakcyjna. Implikowana na jej podstawie wycena spółki JSW zawiera dyskonto w stosunku do innych spółek z tej branży.?W dłuższym okresie wpływ na waluację JSW będą miały ceny węgla koksowego. Obecnie światowe rynki tego surowca są zdestabilizowane za sprawą czynników podażowych, zwłaszcza powodzi w Australii. Dochodzenie do pełnych mocy wydobywczych na antypodach może zaowocować korektą cen węgla. Biorąc pod uwagę wysoki poziom dźwigni operacyjnej w JSW, ewentualny spadek cen węgla w znacznym stopniu przełożyłby się na jej wyniki finansowe. JSW można pod tym kątem porównać do KGHM, którego wycena akcji również w największym stopniu reaguje na ceny wydobywanego surowca. JAM

[b]Jarosław Antonik, członek Zarządu KBC TFI[/b]

Oczywiście inwestorzy, którzy chcą kupić akcje, woleliby niższą cenę. Ta maksymalna zbliżona jest do środka przedziału wycen sporządzonych przez brokerów. 146 zł to trochę powyżej naszych oczekiwań. Mieliśmy nadzieję, że cała wycena będzie opiewała na kwotę ok. 16 mld, a nie 17,4 mld, tak jak obecnie. Choć wycena przerosła nasze oczekiwania, sądzimy, że oferta spotka się ze sporym zainteresowaniem inwestorów. Spółka jest atrakcyjna, dobre perspektywy zawdzięcza unikalnym złożom węgla koksowego zlokalizowanym blisko głównych odbiorców w regionie. Ze zbytem tego surowca nie powinno być w najbliższych latach żadnego problemu, a jego światowe ceny pozostaną wysokie, gdyż są kreowane przez popyt z Chin. JAM

[b]Marcin Żółtek, Członek Zarządu Aviva PTE[/b]

Wcześniej pojawiły się niepotwierdzone informacje, że cena maksymalna za akcję Jastrzębskiej Spółki Węglowej wyniesie 156 zł, a to by oznaczało wartość wyceny na poziomie ok. 19 mld zł. W tym kontekście 146 zł jest lepszą ceną. Liczę jednak, że ostateczna cena za akcję JSW okaże się niższa niż maksymalna w wysokości 146 zł. Ceny węgla są bardzo wysokie. Tak wysokie ceny zdarzały się już wcześniej, ale szybko zostały skorygowane. Przemysł wydobywczy jest w ogóle bardzo kosztochłonny, dodatkowo w przypadku tej spółki, gdyby spadły ceny węgla, możliwości ograniczenia kosztów są praktycznie niemożliwe. A do tego kupujemy mały udział w spółce. K.O.

[b]Adam Kurowski, dyrektor inwestycyjny, AXA PTE[/b]

W stosunku do podobnych spółek notowanych na  giełdzie wycena JSW jest w miarę atrakcyjna. Wydaje się jednak, że model biznesowy firmy nie spodobał się specjalnie inwestorom zagranicznym. Przykładem może być to, że posiada własną koksownię, a te zwykle są przy hutach. Ostateczna cena akcji będzie znana na dzień czy dwa przed  zakończeniem budowania księgi popytu. Jeśli nastroje na rynku akcji będą pozytywne, to walory JSW mogą zostać sprzedane po cenie z górnych widełek. Niewątpliwie trzeba zwracać uwagę na ryzyko. Wynika ono choćby ze spadku ceny węgla. Jeśli pogorszy się sytuacja gospodarcza, nie da się dużo zarobić na akcjach spółki. Poza tym kopalnia powiązana jest z przemysłem stalowym, a ten z branżą budowlaną czy samochodową. Inwestorzy powinni ocenić perspektywy tych branż. K.O.

[/ramka]


Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA