Był to najniższy wzrost od końca lat dziewięćdziesiątych. Tradycyjnie najmocniej popyt na energię pierwotną rośnie wśród gospodarek wschodzących, a spada w krajach OECD. Autorzy raportu zauważają, że ubiegły rok był wyjątkowo niespokojny, zwłaszcza na tle stosunkowo stabilnej sytuacji panującej w 2013 r. Charakteryzował się m.in. dalszym postępem łupkowej rewolucji w USA, dużą przeceną kursu ropy oraz najsłabszym wzrostem emisji dwutlenku węgla od 15 lat.
Według BP wzrosło zapotrzebowanie na niemal wszystkie rodzaje surowców energetycznych. Wśród nich nadal kluczowe znaczenie ma ropa. Jej globalne zużycie wzrosło o 0,8 proc., do 92,09 mln baryłek dziennie. Do zwyżki popytu na ropę przyczyniły się zwłaszcza Chiny, Brazylia, Arabia Saudyjska oraz Indie. Spadło za to zapotrzebowanie na ten surowiec w Niemczech, Włoszech, Japonii i Meksyku. W Polsce zmalało o 0,1 proc., do 0,52 mln baryłek dziennie.
Szybciej niż konsumpcja rosło wydobycie ropy. W skali globalnej zwyżkowało o 2,3 proc., do 88,67 mln baryłek dziennie. Najmocniej produkcja zwyżkowała w USA, bo aż o 15,9 proc., czyli do 11,64 mln baryłek dziennie. Najwięksi, poza USA, producenci ropy na świecie, czyli Arabia Saudyjska i Rosja zanotowali z kolei mały wzrost, bo o 0,9 proc. i 0,6 proc.
W ubiegłym roku wzrosło też światowe zużycie gazu ziemnego. Zwyżkowało jednak tylko 0,4 proc., do 3,39 bln m sześc. Wśród największych światowych konsumentów zwiększone zapotrzebowanie zgłaszały zwłaszcza USA, Brazylia, Iran, Arabia Saudyjska i Chiny. Spadł za to popyt w Niemczech, Francji, Włoszech, Wielkiej Brytanii i Japonii. Również w Polsce spadł popyt o 2,1 proc., do 16,3 mld m sześc.
Globalna produkcja gazu wzrosła w 2014 r. o 1,6 proc., do 3,46 bln m sześć. Niekwestionowanym liderem pod tym względem są USA, które realizują już 21,4 proc. światowego wydobycia, czyli 728,3 mld m sześc. W Polsce wydobycie gazu wyniosło 4,2 mld m sześc., co stanowi zaledwie 0,1 proc. światowej produkcji.