Rabat Pomorze, spółka zależna Bomi, zamierza połączyć się z Bać-Polem. Firmy podpisały już list intencyjny. – Pod względem geograficznym Bać-Pol idealnie pasuje nam do grupy. Ponadto, dzięki temu połączeniu poprawimy warunki zakupowe – zapowiada Krzysztof Pietkun, wiceprzewodniczący rady nadzorczej gdyńskiego Bomi. Z kolei prezes spółki Andrzej Wojciechowicz podkreśla, że fuzja przyspieszy też rozwój sieci franczyzowej Bomi.
[srodtytul]Zamiast giełdy – fuzja[/srodtytul]
Bać-Pol ma siedzibę w Rzeszowie. Jest jedną z największych firm handlowych w Polsce. Ma sieć franczyzową i centra dystrybucyjne m.in. na terenie województw podkarpackiego, małopolskiego, święto- krzyskiego i lubelskiego. Jeszcze w ubiegłym roku przedstawiciele Bać-Polu zapowiadali, że spółka planuje debiut na warszawskim parkiecie. Jednak kryzys pokrzyżował te plany.
[srodtytul]Spory gracz na rynku[/srodtytul]
Jeśli do transakcji dojdzie, Bać-Pol będzie sporo „ważył” w wynikach grupy. W tym roku (razem z przejętymi w ubiegłym roku Rastem i Rabatem Pomorze) ma ona zarobić na czysto około 43,8 mln zł, przy obrotach wynoszących 1,6 mld zł
Z kolei Bać-Pol osiąga roczne przychody ze sprzedaży rzędu 700 mln zł. – Wyniku finansowego nie ujawniamy, ale oczywiście spółka jest rentowna – mówi Pietkun.
Największym właścicielem Bać-Polu jest jego prezes Leszek Bać. Z kolei Rabat Pomorze jest w 95 proc. kontrolowany przez Bomi. Posiada cztery centra logistyczne i dwie sieci franczyzowe: „eLDe” oraz „Sieć 34”.
[srodtytul]Warunki transakcji na razie tajemnicą[/srodtytul]
Teraz zgodę na fuzję Rabatu Pomorza z Bać-Polem musi wyrazić Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. – Nie wystąpiliśmy jeszcze z wnioskiem w tej sprawie, ale sądzę, że do połączenia firm dojdzie w tym roku – zapowiada Pietkun. Nie zdradza planowanej wartości transakcji oraz sposobu jej finansowania. – To wszystko jeszcze podlega ustaleniom – wyjaśnia.
[srodtytul]Wzrosty po raporcie[/srodtytul]
Wczoraj niemal cały dzień notowania Bomi świeciły na czerwono. Komunikat w sprawie planowanej fuzji trafił na rynek kilka minut przed godziną 16. Wtedy kurs zaczął rosnąć o 3 proc. Ostatecznie akcję Bomi wyceniono na 14,82 zł (+0,8 proc.).