Wahania notowań i niewielkie zmiany głównych indeksów

Podczas sesji piątkowych na głównych parkietach europejskich przeważył, po wahaniach, niewielki spadek notowań. O zachowaniu inwestorów decydowały doniesienia z rynków nowojorskich. Dzień rozpoczął się tam od zniżki Dow Jonesa i Nasdaqa, którą przed południem zdołano jednak zahamować.

Nowy JorkPodczas sesji czwartkowej Dow Jones obniżył się o 211,43 pkt. (2,01%). Pomimo początkowego wzrostu spadł też Nasdaq, o 65,26 pkt. (2%). S&P 500 stracił 1,25%, a Russell 2000 1,21%.W piątek od początku dnia trwała zniżka notowań zarówno na giełdzie nowojorskiej, jak i na rynku Nasdaq. Inwestorzy zastanawiali się nad znaczeniem najnowszych danych statystycznych dotyczących gospodarki USA, które z jednej strony wykazały większy niż przewidywano wzrost wydatków, z drugiej zaś spadek zamówień na dobra trwałego użytku. Przeważał pogląd, że zjawiska te nie dają gwarancji zahamowania tendencji inflacyjnych. Dow Jones, po początkowym spadku, odrobił straty, by zyskać do godz. 20.00 naszego czasu przeszło 5 pkt. (0,05%). Do zahamowania zniżki notowań doszło także na rynku Nasdaq, gdzie tamtejszy indeks stracił w tym czasie zaledwie 0,78%. Ekspertów giełdowych niepokoiła duża podatność inwestorów na niepomyślne doniesienia dotyczące pojedyńczych spółek. Tak właśnie stało się w czwartek, gdy komentarz banku Goldman Sachs na temat jednej firmy dał impuls do ogólnej wyprzedaży akcji.W poniedziałek rynki nowojorskie nie będą działały w związku z obchodami Memorial Day.LondynLondyński FT-SE 100 odrobił większość początkowych strat i zakończył sesję na poziomie o 14.2 pkt. (0,23%) niższym niż dzień wcześniej. Uczestnicy rynku pozbywali się walorów instytucji finansowych, co najbardziej odbiło się na notowaniach banków Barclays i Royal Bank of Scotland oraz towarzystwa ubezpieczeniowego Prudential. Chętnie sprzedawano też akcje największego w Europie operatora telefonii komórkowej ? Vodafone AirTouch ? mimo stosunkowo niskiej ich ceny.FrankfurtNiepomyślny początek sesji na rynkach nowojorskich utrwalił zniżkę notowań we Frankfurcie. DAX Xetra spadł o 40,54 pkt. (0,58%), a jeszcze bardziej obniżyły się notowania na Neuer Markt. Inwestorzy odwrócili się znów od akcji przedsiębiorstw informatycznych i internetowych, do czego przyczynił się czwartkowy spadek nowojorskiego Nasdaqa. Bardzo wyraźnie staniały papiery czołowego dostawcy oprogramowania dla przedsiębiorstw ? firmy SAP. Pozbywano się też walorów biura maklerskiego DAB, świadczącego usługi online. Obniżyły się także notowania Deutsche Bank.ParyżW Paryżu ceny akcji wahały się w znacznym stopniu pod wpływem doniesień zza Atlantyku. Ostatecznie przeważył jednak nieznaczny spadek notowań i CAC-40 obniżył się o 0,51 pkt. (0,02%). Uwagę zwracało zainteresowanie walorami firmy Equant, do którego przyczyniła się przychylna rekomendacja. Z analogicznego powodu chętnie kupowano papiery producenta sprzętu telekomunikacyjnego Alcatel. Spadła natomiast cena akcji spółki medialnej Canal Plus, a notowania towarzystw telekomunikacyjnych France Telecom i Bouygues podlegały wahaniom.TokioPo czwartkowym wzroście w piątek na giełdę tokijską powróciła trwająca przez sześć poprzednich sesji zniżka notowań. Nikkei 225 stracił 239,68 pkt. (1,48%), reagując na niepomyślne doniesienia z rynku Nasdaq. Najchętniej pozbywano się akcji spółek high-tech w obawie przed długotrwałym spadkiem notowań w tym sektorze. Najbardziej staniały walory firm Sony i NEC, sprzedawane głównie przez inestorów zagranicznych. Tymczasem zapowiedź oferty publicznej akcji pięciu spółek należących do holdingu Softbank oraz jego optymistyczne prognozy pobudziły wzrost notowań internetowego giganta. Mały wpływ na zachowanie inwestorów wywarły korzystne rezultaty wielu firm, świadczące o ożywieniu aktywności w gospodarce japońskiej.HongkongNa giełdzie w Hongkongu notowania spadły znów do najniższego poziomu od sześciu miesięcy. Hang Seng stracił 198,36 pkt. (1,42%). Do dalszego pogorsznia nastrojów przyczyniły się obawy przed zaostrzeniem polityki pieniężnej oraz wyprzedaż akcji spółek high-tech pod wpływem czwartkowego spadku Nasdaqa. Szczególnie wyraźnie staniały walory Hutchison Whampoa, natomiast udało się zredukować większy początkowo spadek notowań China Telecom.

Kolumnę redagują: ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI