Kurs najniższy od ponad dwóch lat

28,3% stracił na wczorajszej sesji warszawski Ocean po tym, jak giełda uwolniła ograniczenia zmiany cen na jego walorach. Kurs spółki osiągnął 3,8 zł, czyli najmniej od lutego 1997 roku i o 78% mniej niż przed dziesięcioma dniami.Obroty na walorach Oceanu były bardzo duże (275,7 tys. sztuk), co może sugerować, iż papiery znalazły się wreszcie na względnie stabilnym poziomie. Właściciela zmieniło bowiem 1,8% kapitału, podczas gdy na kilku ostatnich sesjach zupełnie nie było chętnych na te walory.Stabilizacja notowań nie oznacza jednak końca kłopotów samej spółki. Firma ma nadal zajęte konta przez fiskusa, co jest efektem braku regulowania przez nią zobowiązań podatkowych. Niewątpliwie Ocean nie ma także wystarczającej bieżącej płynności, co może sprawić, iż wierzyciele firmy ? jeśli sytuacja będzie się przeciągać ? mogą wystąpić z wnioskiem o jej upadłość. Na razie nie ma jednak takich sygnałów.? Nie mogę zdradzić, jaka jest aktualna kondycja spółki, gdyż zabrania tego tajemnica bankowa. Mogą jedynie stwierdzić, iż w każdym przypadku zalegania ze spłatą kredytu sytuacja rozpatrywana jest indywidualnie. Nie zawsze bowiem okazuje się, że występowanie z wnioskiem o upadłość jest dla banku najlepszym wyjściem. Czasami lepiej jest ? pomimo kłopotów ? kontynuować współpracę ? wyjaśnia Sebastian Łuczak, rzecznik prasowy Pekao SA, który to bank pod koniec kwietnia br. udzielił Oceanowi 14 mln zł kredytu.

A.M.