Leszek Czarnecki, prezes zarządu i główny akcjonariusz Europejskiego Funduszu Leasingowego, nie wyklucza, że w przyszłym roku spółka zacznie poszukiwanie partnera finansowego ? informuje Rzeczpospolita.

- Zgadzam się z opiniami analityków, że zwiążemy się z grupą kapitałową. Mówiłem to już w trakcie oferty publicznej, a od tego czasu minęło siedem miesięcy. W tej chwili nie rozmawiam z nikim, ale niewykluczone, że to się zmieni w najbliższym czasie - powiedział Leszek Czarnecki.

Wśród potencjalnych inwestorów może się znaleźć grupa GE Capital, z którą EFL kilkakrotnie kontaktował się jeszcze w trakcie tegorocznej emisji. Zdaniem prezesa Czarneckiego, GE to trudny partner, ale niczego nie można wykluczyć.

- EFL jest dla nich atrakcyjny. Amerykańskie firmy, kupując jakiekolwiek spółki powyżej ich wartości księgowej, jamą możliwość odpisania od podatku tej różnicy. Warunkiem jest jednak przejęcie powyżej 80 proc. Ja tyle już nie mam, a ponadto EFL jest firmą publiczną i przy jej przejmowaniu obowiązują inne reguły. Trudno wycofać spółkę z giełdy w kilka miesięcy po debiucie ? powiedział Rzeczpospolitej prezes Czarnecki.