Jeśli budapeszteńska giełda ma w dłuższej perspektywie sprostać konkurencji, węgierskie władze powinny zainteresować rynkiem krajowych graczy, uważają analitycy Nomury International. ? Jeżeli węgierska giełda chce sobie zapewnić pomyślną przyszłość, musi oprzeć się na rodzimych inwestorach ? powiedziała Frances Cloud, szef analityków Nomura International podczas prezentacji w Budapeszcie. ? Wymaga to z pewnością zmiany nastawienia rządu ? dodała.F. Cloud powiedziała, że rząd węgierski zawsze większą uwagę poświęcał przyciąganiu bezpośrednich inwestycji zagranicznych niż giełdzie. ? Rząd musi zachęcać spółki do powrotu na giełdę, a inwestorów detalicznych do inwestowania w akcje ? powiedziała przedstawicielka Nomury.Budapeszteńska giełda należała do najszybciej rozwijających się giełd na rynkach wschodzących w latach 1996?97. Potem jednak rynek zaczął tracić na atrakcyjności, podobnie jak pozostałe parkiety środkowej Europy. Dzienne obroty spadły o połowę i wynoszą obecnie 30?40 mln dolarów.Według analityków, inwestorzy tracą zainteresowanie węgierską giełda ze względu na brak spółek o dużej kapitalizacji, niewielką liczbę debiutów, a także działania rządu, który chcąc zwalczać inflację tłumi wzrost cen najbardziej popularnych dóbr i usług. n Reuters (Budapeszt)