Na rynkach kapitałowych istnieje mnóstwo związków i relacji. Duża część z nich jest oczywista. Istnieją teorie tłumaczące, w jaki sposób obniżka stóp procentowych wpływa na rynki akcji, co dla waluty danego kraju oznacza wzrost bezrobocia (lub odwrotnie) itp.
Z wynajdywania i tłumaczenia tego typu zależności żyją niektórzy komentatorzy i analitycy. Czasem nawet po znalezieniu najbardziej absurdalnej relacji starają się oni jak najbardziej ją uwiarygodnić, przedstawiając skomplikowane obliczenia i estymacje. Dobrym przykładem takiego procederu były wyceny spółek internetowych rok temu. Analityk brał kilka liczb, mnożył je przez siebie, dzielił, szacował, przypuszczał i wychodziło, że akcje Optimusa powinny kosztować 500 zł.Robert Prechter (popularyzator teorii fal) próbuje odnaleźć związki między sytuacją na rynku a wydarzeniami społecznymi. Według niego, cykle bessy i hossy na rynkach daje się powiązać z modami, nastrojami społecznymi, produkowanymi w związku z tym filmami czy graną w danych okresach muzyką (w uproszczeniu hossa to lekki pop, bessa to punk i różne nurty kontestujące).Co robią inwestorzy, którzy tracą pieniądze? Prawdopodobnie wielu z nich denerwuje się, niektórzy próbują opanować emocje. Są na to różne sposoby, począwszy od kontroli oddechu, poprzez wypieranie ze świadomości tego, że się straciło, aż do najprostszych (i, niestety, najmniej skutecznych) sposobów, jakimi są używki. Być może ktoś kiedyś zrobi badania sprawdzające, ilu inwestorom z rynku akcji udało się w czasie bessy zrealizować decyzję o rzuceniu nałogu nikotynowego.Czy na podstawie takiego dość swobodnego rozumowania (nie mniej luźnego niż wyceny Optimusa i Softbanku sprzed roku) można dojść do konstruktywnych wniosków? Jakie mogą być najlepsze papiery na bessę? Stara zasada, że w czasie bessy należy kupować złoto albo akcje kopalni złota, w ostatnich latach się nie sprawdza ? ten kruszec stale tanieje. Czy założenie, że zyski koncernów tytoniowych zależą od koniunktury na giełdzie jest absurdalne? Pewnie tak, dopóki nie napisze tego analityk renomowanego biura. Co więcej, teza ta jest łatwiejsza do udowodnienia niż niektóre karkołomne wyceny. Spójrzmy na wykres giganta tytoniowego Philip Morris i wykres indeksu Nasdaq w ciągu ostatnich pięciu lat. Zadziwiające, nieprawdaż? ? w czasie spadków rynku technologicznego ?papierosy? drożeją, w czasie hossy nowych technologii następuje odwrót od nikotyny. Nie wiem, czy gdy się zarabia pieniądze na rynku łatwiej jest rzucić palenie, bo sam nie palę. Niemniej jednak jak zinterpretować fakt, że akcje Philip Morris właśnie zbliżają się do swojego pięcioletniego maksimum oraz to, że nie jest to jedyna taka spółka? Podobne zachowanie prezentuje cała branża: m.in. Gallaher Group, RJR Tobacco Hlds i British American Tobacco. N