Głębokie spadki notowań zarówno w Londynie, jak i w Nowym Jorku już po obniżce stóp procentowych przez amerykański Urząd Rezerw Federalnych nie są już efektem własnej dynamiki rynków kapitałowych, ale odzwierciedlają to, co dzieje się w realnej gospodarce. Sondaż opublikowany w czwartek przez Konfederację Brytyjskiego Przemysłu wykazał, że popyt na wyroby przemysłu przetwórczego w Wlk. Brytanii spadł już drugi miesiąc z rzędu. ? Są to kolejne dowody, że zwolnienie tempa wzrostu w Stanach Zjednoczonych ma większy wpływ na Wlk. Brytanię, niż wcześniej prognozowano, jak też wskazówką, że problemy przemysłu przetwórczego w tym kraju bynajmniej się nie skończyły ? powiedziała Kate Barker, główny ekonomista Konfederacji.?The Times? z kolei wskazał, że w styczniu produkcja przemysłowa w krajach strefy euro zmniejszyła się o 1,9%, co jest największym spadkiem od 10 lat. W Niemczech spadek zamówień na wyroby przemysłowe był większy, niż prognozowano.Zrzeszająca ok. 300 tys. firm Konfederacja Brytyjskiego Przemysłu (CBI) poinformowała 22 bm., że saldo spółek, których portfele zamówień były normalne, i tych, w których były one poniżej normy, wynosiło minus 23 pkt. i jest najniższe od lipca 1999 r. Podobne saldo w przypadku zamówień eksportowych drugi miesiąc z rzędu utrzymuje się na poziomie minus 24 pkt. proc. Jeśli chodzi o oczekiwania co do wielkości produkcji za 4 miesiące, saldo jest wprawdzie dodatnie, ale jego poziom (3 pkt. proc.) jest najniższy od listopada ubiegłego roku.Paradoksalnie jednak, znakomite wyniki osiąga brytyjski handel detaliczny ? sieć supermarketów Morrison poinformowała, że jej przychody ze sprzedaży wzrosły o 18% i została nagrodzona 10-proc. wzrostem notowań. Przypomnijmy jednak, że na przemysł przetwórczy przypada ok. 20% brytyjskiego PKB.Przykładu oddziaływania sytuacji w Stanach Zjednoczonych na Wlk. Brytanię dostarcza firma Laird, wytwarzająca sprzęt elektryczny i elektroniczny, która poinformowała, że z powodu spadku popytu na rynku amerykańskim jej zysk brutto za I półrocze, zamiast 60,7, wyniesie tylko 56,7 mln funtów. Jej notowania spadły 22 bm. o 27%. Na spadek popytu w Stanach Zjednoczonych wskazała też firma Invensys, wytwarzająca układy automatyki przemysłowej, która wcześniej zapowiedziała, że zwolni z pracy 3 tys. osób, a obecnie zwiększyła liczbę spodziewanych zwolnień do 5 tys. osób. Jej akcje spadły w miniony czwartek o 13%.Mimo dobrych nastrojów brytyjskich konsumentów, formą wczesnego ostrzeżenia o niekorzystnej sytuacji gospodarczej może być zapowiedziany w miniony czwartek 10-proc. spadek zysków za I półrocze popularnej londyńskiej rozgłośni Capital Radio, która nie dalej niż 2 miesiące temu poinformowała akcjonariuszy, że spodziewa się 4-proc. ich wzrostu. Rynek zareagował na to 24-proc. spadkiem jej notowań.

Mariusz Kukliński (Londyn)