Bony skarbowe

Wszystko wskazuje na to, że inwestorzy kupujący bony skarbowe na wczorajszym przetargu liczyli się z dużym prawdopodobieństwem obniżki podstawowych stóp procentowych już na najbliższym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej. Znacząco zwiększył się bowiem popyt na te papiery oraz wyraźnie wzrosły ich ceny.Nastroje na polskim rynku finansowym są obecnie kształtowane przede wszystkim przez oczekiwanie na decyzję Rady Polityki Pieniężnej. Podobnie jak przed poprzednim posiedzeniem, zdania analityków i uczestników rynku są podzielone. Wydaje się, że większa część spodziewa się obniżki stóp dopiero w kwietniu.Sytuacja jest dość złożona. Inflacja spada i prawdopodobnie ? zgodnie z prognozami ministra finansów Jarosława Bauca ? wyniesie w marcu około 6%. Pozostawienie podstawowych stóp procentowych na nie zmienionym poziomie spowoduje, że w ujęciu realnym będą one jeszcze wyższe niż obecnie. Grozi to zahamowaniem wzrostu gospodarczego i napływem kapitału spekulacyjnego.Z drugiej jednak strony, wciąż żywe są obawy przed wzrostem inflacji i ? przede wszystkim ? wątpliwości co do poziomu deficytu budżetowego. Trudno przewidzieć, jakie rozwiązanie przyjmie RPP.Popyt, podaż i obrotyW trakcie wczorajszego przetargu inwestorzy złożyli oferty zakupu bonów o łącznej wartości nominalnej wynoszącej 3,44 mld zł. Oznacza to wzrost w stosunku do poprzedniego poniedziałku aż o 1,16 mld zł, czyli prawie o 51%. Popyt był jednocześnie najwyższy od końca lutego, kiedy wyniósł 3,85 mld zł. Świadczy to o tym, że nabywcy chcieli zdążyć przed posiedzeniem RPP, na którym być może zapadnie decyzja o kolejnym obniżeniu podstawowych stóp procentowych. Ten zwiększony wyraźnie popyt kontrastuje z dość zróżnicowanymi opiniami co do prawdopodobieństwa wystąpienia takiego scenariusza już w najbliższym czasie.Równocześnie ze wzrostem popytu obserwuje się systematyczne obniżanie się podaży bonów ze strony emitenta. Wczoraj wartość nominalna papierów wystawionych do sprzedaży wyniosła 1 mld zł i była niższa niż przed tygodniem o 100 mln zł (spadek o 9,1%). Tendencja ta trwa już trzeci tydzień z rzędu i będzie kontynuowana również w następny poniedziałek, gdyż Ministerstwo Finansów zapowiedziało sprzedaż bonów o wartości 900 mln zł. Wartość nominalna zawartych wczoraj transakcji wyniosła 1,016 mld zł, była więc nieco wyższa, niż zakładał to plan emitenta. Przewaga popytu nad podażą wynosiła ponad 240% i była najwyższa od siedmiu tygodni.RentownośćW trakcie wczorajszego przetargu zanotowano spadek rentowności wszystkich rodzajów notowanych bonów. Średnia rentowność papierów o 13-tygodniowym terminie wykupu obniżyła się z 17,05%, do 16,96%, a więc o 0,09 punktu procentowego, czyli nieco o ponad 0,5%. W tym przypadku przewaga popytu nad podażą była prawie dwuipółkrotna, a więc nieco niższa niż w ubiegły poniedziałek. Rentowność bonów 26-tygodniowych spadła z 16,99% do 16,9%, a więc również o 0,09 punktu procentowego (o 0,5%). W tym przypadku zanotowano znaczny wzrost popytu w stosunku do poprzedniego tygodnia i ponaddwukrotną przewagę popytu nad podażą.Największy spadek rentowności nastąpił w przypadku bonów rocznych. Ich średnia rentowność obniżyła się z 16,73% do 16,55%. Oznacza to spadek o 0,18 punktu procentowego, czyli nieco o ponad 1%. Przewaga popytu nad podażą była prawie czterokrotna.Preferencje inwestorów przesunęły się nieco w kierunku papierów o dłuższych terminach wykupu. Udział bonów 52-tygodniowych w popycie ogółem zwiększył się z 64% do 68%. Podaż tych papierów w przyszły poniedziałek będzie nieco niższa niż wczoraj (o 100 mln zł), a ich udział w podaży spadnie z 60% do 44,4%.

ROMAN [email protected]