Indeks średnich spółek wyraźnie osłabł po dojściu do oporu związanego z 50-proc. zniesieniem ostatniej bardzo silnej fali bessy. Poziom 945 pkt. na razie stanowi skuteczny opór i próby byków zaatakowania go nie przynoszą pozytywnych rezultatów. Wyhamowanie wzrostów w momencie dochodzenia MACD do linii równowagi nie jest oznaką siły, lecz wskazuje na korekcyjny charakter dwutygodniowych wzrostów. Jak wiadomo, w klasycznym byczym zachowaniu tego oscylatora konieczne jest przebicie linii równowagi, najlepiej bardzo dynamiczne. W tej chwili taka ewentualność jest mało prawdopodobna. Liczna grupa innych oscylatorów, takich jak ROC, RSI czy Ultimate, również wysyła sygnały lekkiego przegrzania, pomimo że nie osiągnęły jeszcze zbyt wysokich poziomów.Także oscylator stochastyczny wskazuje na słabość indeksu, gdyż właśnie od góry przebił strefę wykupienia i najprawdopodobniej będzie teraz podążał w dół w kierunku strefy wyprzedania. Najistotniejszym w tej chwili wsparciem, gdzie byki spróbują ponownie zaatakować, jest średnia krocząca SK-15. Już podczas wtorkowej sesji MIDWIG na moment zbliżył się właśnie do niej i odbił lekko w górę. Nie należy jednak tego faktu przeceniać, gdyż rynek jest na razie bardzo słaby i wystarczy mocniejszy cios niedźwiedzi, aby to wsparcie okazało się wspomnieniem. Przebicie SK-15 będzie zapowiedzią dalszej przeceny, przynajmniej do 880 pkt.