Przedsiębiorstwo Usługowo- Produkcyjne Faster z Chełmży złożyło w siedleckim sądzie wniosek o upadłość Łukbutu. ?-Spieramy się z tą firmą o ponad 50 tys. zł. Traktuję wniosek do sądu jako próbę wywarcia nacisku na nas. Oceniam, że to działanie wyjątkowo złośliwe ? powiedział PARKIETOWI Krzysztof Śledziński, prezes łukowskiej spółki.Prezes Łukbutu przyznał, że między przedsiębiorstwami toczy się sądowy spór o płatność z tytułu dwóch faktur wystawionych przez Fastera na 26 tys. zł i 27 tys. zł. ? Wnioskodawca ma wprawdzie nakaz zapłaty, ale nieprawomocny. Nie możemy się zgodzić na jego żądania. Chcieliśmy zawrzeć porozumienie, ale nie udało się. Płatności wynikają z dostawy skór, które miały wady ukryte i które w związku z tym reklamowaliśmy ? twierdzi prezes. ? Jeśli dowiemy się, że Faster bądź ktoś inny wykorzystując ten wniosek handluje naszymi akcjami na giełdzie, skierujemy sprawę do prokuratury i KPWiG ? dodał.Prezes przyznał, że Łukbut ma kłopoty z płynnością. Wynika to z faktu, że nie udało mu się pod koniec ubiegłego roku sprzedać zakładanej ilości obuwia. Poinformował o kłopotach większych wierzycieli, w kwietniu ma rozpocząć regulowanie należności. Te kłopoty mają jednak okresowy charakter i wiążą się z trudnościami na rynku obuwia. ? Upadłość w żadnym razie nam nie grozi. Musielibyśmy mieć jeszcze kilka tak złych sezonów, by takie zagrożenie stało się realne. Naszym kontrahentom także nie zależy na pogarszaniu naszej sytuacji. Tak się złożyło, że oni sprzedali nam swoje wyroby, a my zostaliśmy z produktem finalnym. Na wiosnę rynek się ożywia ? stwierdził prezes.Łukbut w zeszłym roku zanotował ponad 24 mln zł przychodów ze sprzedaży i ponad 3,2 mln zł straty netto. W 1999 r. strata netto sięgała 8 mln zł. Wsparciem dla spółki mają być wpływy z nowej emisji akcji. Zgodnie z decyzjami WZA, Łukbut chce zaoferować dotychczasowym akcjonariuszom w ramach prawa poboru od 100 tys. do ponad 624 tys. akcji serii B. Jednak ich cena emisyjna (5 zł) jest zdecydowanie wyższa od kursu na GPW, który wczoraj wyniósł 1,8 zł. Firma zapewnia jednak, że wiodący akcjonariusze są zainteresowani zakupem papierów.
K.J.