Tanie waluty nie pomagają eksportowi

Niektóre kraje azjatyckie zastanawiają się nad skutkami realizowanej przez nie polityki taniej waluty. Dotyczy to w szczególności Tajlandii, Korei, Japonii i Filipin.W ubiegłym roku tajlandzki baht, koreański won, japoński jen i filipińskie peso straciły na wartości po kilkanaście procent, natomiast indonezyjska rupia aż 30%, ale główny cel tej dewaluacji, jakim było zwiększenie dynamiki eksportu, na razie nie został osiągnięty. Zbyt wiele państw dąży bowiem tą samą drogą do tego samego celu. Ponadto istotnym powodem niepowodzenia tego rodzaju zabiegów jest słabnący popyt w skali globalnej.W tym roku eksport Tajlandii ma zwiększyć się o 7% w porównaniu z 20--proc. dynamiką w 2000 r. Słabszą dynamikę notują też inne kraje tego regionu.Coraz częściej mówi się o niebezpieczeństwie powtórki kryzysu, jaki dotknął te kraje w latach 1997?98.Szczególnie niepokojący jest spadek jena. Dlatego ministrowie dziesięciu państw Azji Południowowschodniej, którzy spotkali się podczas ostatniego weekendu w Malezji, przestrzegają przed konsekwencjami dalszego osłabiania japońskiej waluty, gdyż powoduje to wzrost niepewności i zagraża finansowej stabilności całego regionu.Desmond Supple, czołowy analityk rynku azjatyckiego w Barclays Capital w Singapurze, twierdzi, że do końca czerwca jen straci dalsze 4%, a 1 USD będzie kosztował 130 JPY. Baht do końca roku osłabi się o ok. 5%. Ważne jest tempo spadku kursów. Z tego powodu niektóre banki centralne wstrzymują sprzedaż swoich walut i sygnalizują możliwość ich skupowania. Podobno już to uczynił Singapur.

W. Z., Bloomberg