Eijsvogel zadecydował na NWZA

Walory spółki handlowej Nomi zostaną wycofane z obrotu publicznego, zadecydowali w czwartek akcjonariusze podczas NWZA. ?Za? był główny inwestor kieleckiej firmy, holenderski Eijsvogel, dysponujący pakietem ponad 99,1% kapitału i głosów. Stosowny wniosek ma zostać złożony do Komisji do końca bieżącego miesiąca.Decyzja ta jest konsekwencją przygotowanego już w zeszłym roku planu wycofania papierów Nomi z obrotu publicznego. Główny inwestor (spółka zależna od brytyjskiego koncernu Kingfisher) nie ukrywał bowiem, iż nie widzi powodów do utrzymywania na giełdzie walorów charakteryzujących się minimalną płynnością. Dodatkowo samodzielnie może on zapewnić polskiej spółce dokapitalizowanie w razie takiej konieczności.Oczywiście, do ostatecznego wycofania walorów Nomi potrzebne jest jeszcze postanowienie KPWiG o uchyleniu zgody na wprowadzenie spółki do obrotu publicznego. Wydaje się, że w przypadku kieleckiego przedsiębiorstwa nie powinno być problemu z jego uzyskaniem. Inwestor dotrzymał bowiem wymogów formalnych, to znaczy ogłosił wezwanie na wszystkie akcje. Miało ono miejsce w dniach 12 stycznia ? 12 lutego bieżącego roku. Wówczas zaoferowano mniejszościowym akcjonariuszom 9 zł (czyli o 1 złoty więcej niż ówczesna wycena na giełdzie) za każdy z 2 770,3 tys. papierów znajdujących się poza kontrolą Eijsvogel. Ostatecznie udało się skupić 2 586,4 tys. akcji Nomi, reprezentujących 13,1% kapitału akcyjnego i głosów na WZA. Nomi debiutowało na warszawskiej giełdzie w lutym 1996 roku.

Adam [email protected]