Do Urzędu Zamówień Publicznych wpłynęły dwie skargi dotyczące przetargu na wybór doradcy przy trzecim etapie prywatyzacji Telekomunikacji Polskiej SA - poinformowała w piątek PAP Anita Wichniak-Olczak, rzeczniczka prasowa Urzędu. "Pozostali oferenci mają czas na złożenie odwołania do końca dnia" - powiedziała Wichniak-Olczak. Dodała, że odwołanie może być złożone na poczcie. "Liczy się wówczas data stempla pocztowego, co oznacza, że odwołanie może wpłynąć do urzędu dopiero w przyszłym tygodniu" - powiedziała Wichniak. Cztery spośród 11 startujących w przetargu konsorcjów oprotestowały jego rozstrzygnięcie. Ministerstwo Skarbu Państwa uznało te skargi za nieuzasadnione. Nie podało także, które firmy odwołały się od wyniku przetargu. Pod koniec marca komisja przetargowa na doradcę przy ofercie publicznej, która obejmie od 14 do 30 proc. akcji spółki, wybrała konsorcjum Credit Susisse First Boston i Wielkopolskiego Banku Kredytowego. Protest konsorcjów może opóźnić podpisanie umowy z doradcą. Procedura odwoławcza może bowiem potrwać nawet około miesiąca. Według rządowej strategii prywatyzacji MSP do końca września ma przeprowadzić ofertę publiczną od 14 do 30 proc. akcji TP SA. Resort skarbu planował skierować na giełdę w czerwcu tego roku 20 proc. akcji spółki. Konsorcjum France Telecom i Kulczyk Holding, które kupiło w lipcu 2000 roku 35 proc. akcji TP SA, ma prawo nabyć 10 proc. akcji od Skarbu Państwa, płacąc po 38 zł za akcję. Dodatkowo może też objąć 6 proc. w ofercie publicznej, po cenie dla inwestorów instytucjonalnych. W lutym jednak prezes France Telecom Michel Bon powiedział, że FT nie zamierza w tym roku skorzystać z opcji kupna akcji TP SA z powodu pogorszenia się warunków rynkowych. Obecnie MSP prowadzi z France Telecom rozmowy w tej sprawie. Wcześniej zasugerowało jednak, że jeżeli FT nie skorzysta z opcji, to na giełdę może trafić większy pakiet akcji spółki lub akcje te zostaną skierowane np. do funduszy emerytalnych. Skarb Państwa rozpoczął prywatyzację TP SA w listopadzie 1998 roku, gdy sprzedał 15 proc. na giełdach w Warszawie i Londynie, a 15 proc. akcji spółki dostali bezpłatnie jej pracownicy. Obecnie SP ma 35 proc. akcji spółki, 25 proc. ma France Telecom, a do Kulczyk Holding należy 10 proc. akcji.

(PAP)