Kilkudniowa przerwa w notowaniach sprzyjała stronie podażowej. O nadciągających kłopotach informował dwukrotny nieudany test średnioterminowej średniej kroczącej (15 200 pkt.) na dwóch poprzednich sesjach. Wczoraj WIG już zniżkował. Wydaje się, że zniżka ta wystawia cierpliwość byków na próbę. Jest ona objawem słabnięcia strony popytowej, ponieważ we wtorek doszło do ukształtowania luki bessy niewielkich rozmiarów. O wiele gorsze konsekwencje może mieć jednak przełamanie linii sygnalnej formacji podwójnego dna, utworzonej na wykresie na przestrzeni marca i kwietnia br. Na wykresie świecowym linia ta została właśnie wczoraj pokonana. Pocieszające dla byków jest nieprzełamanie tej linii, wyznaczonej przez kursy zamknięcia (14 800 pkt.). Poziom ten dodatkowo wzmacnia krótkoterminowa średnia krocząca. Realizacja scenariusza, zakładającego pokonanie wspomnianej linii sygnalnej, mocno pokrzyżowałaby szyki bykom. Nie dość że oznaczałaby fiasko formacji podwójnego dna, to wiązałaby się z dalszymi spadkami. Najbliższym poziomem wsparcia są poprzednie dwa dna lokalne (14 050, 14 200 pkt.). Na możliwość realizacji takiego scenariusza wskazują sygnały sprzedaży, wygenerowane we wtorek na oscylatorach szybkich.