Zarząd Łukbutu złożył do sądu wniosek o otwarcie postępowania układowego. Spółka od dawna ma kłopoty finansowe, a ostatnio problemy z płynnością nasiliły się.Przed kilku dniami Łukbut informował o wycofaniu przez Przedsiębiorstwo Usługowo-Produkcyjne Faster wniosku o ogłoszenie upadłości spółki. Jednak sporna kwota, jakiej domagał się Faster, jest niewielka z punktu widzenia działalności Łukbutu (ponad 50 tys. zł). Do grona jego wierzycieli należą m.in. dostawcy. Poprzedni zarząd spółki w rozmowach z PARKIETEM informował, że ma ona kłopoty z płynnością, co wynika z faktu, że w sezonie jesienno-zimowym została ?z towarem?. Opóźniło to płatności na rzecz kontrahentów. Poprawy spodziewano się od kwietnia, wtedy miało rozpocząć się regulowanie należności wobec głównych wierzycieli. Jednocześnie zarząd deklarował, że upadłość z tego powodu spółce nie grozi. Nowy, powołany w połowie maja zarząd złożył jednak wniosek o układ, co oznacza, że płynność firmy nie poprawiła się.W zeszłym roku spółka z Łukowa zanotowała ponad 24 mln zł przychodów ze sprzedaży i ponad 3,2 mln zł straty netto. W I kwartale br. wypracowała 2,28 mln zł przychodów, 1,32 mln zł straty na poziomie operacyjnym i 1,49 mln zł straty netto. Wg raportu, jej zobowiązania na koniec I kwartału sięgały prawie 10 mln zł.Jedną z recept na poprawę sytuacji miała być uchwalona emisja akcji serii B, zaplanowana na czerwiec. W efekcie spółka miałaby podwoić kapitał akcyjny (oferta ma objąć 624 tys. nowych akcji serii B). Środki miały być przeznaczone na budowę vortalu skórzanego i nowoczesnej sieci dystrybucji. Nowy zarząd, jak na razie, nie informował oficjalnie o zmianie planów dotyczących emisji. Wydaje się jednak mało prawdopodobne, aby firmie udało się sprzedać nowe akcje przy obecnym kursie na poziomie około 2 zł (przy cenie emisyjneje 5 zł) i nasilających się problemach finansowych. Emisja ma zostać zrealizowana z prawem poboru, co wskazuje, że najwięksi akcjonariusze popierali dotychczas plany spółki. Łukbut jest bowiem kontrolowany przez grupę osób fizycznych, w skład której wchodzą Jarosław Wnuk, Zygmunt Karczewski i Mariola Yada.

K.J.