Ministerstwo Skarbu Państwa ma gotowy plan prywatyzacji PKO BP, którym na początku czerwca ma zająć się KERM. Resort na razie nie ujawnił jego szczegółów.Według Karola Miłkowskiego, dyrektora Departamentu Spółek Strategicznych w MSP, nie zmieniła się podstawowa koncepcja prywatyzacji banku, która zakłada zatrzymanie w rękach Skarbu Państwa większościowego pakietu akcji. Dodał, że dopiero później, gdy rząd podejmie decyzję o ścieżce prywatyzacji banku, zostanie wybrany doradca, którego zadaniem będzie sprecyzowanie przedstawionego przez resort skarbu trybu sprzedaży akcji PKO BP.Zgodnie z dotychczasowymi wytycznymi, ponad 50% akcji PKO BP pozostanie w ręku Skarbu Państwa. Pozostałych 15% akcji trafi do pracowników banku. Inwestorom zostanie zaoferowany ok. 35-proc. pakiet. Prawdopodobnie zostanie on sprzedany w publicznej ofercie. Niewykluczone jednak, że część tych akcji w formie zaproszenia do negocjacji zostanie zaoferowana inwestorom finansowym.W ub.r. mówiło się o aliansie PKO BP z PZU. Według analityków, PKO BP mogłoby oferować klientom coraz bardziej popularne na polskim rynku usługi łączące produkty bankowe z ubezpieczeniowymi.Według Jacka Chwedoruka, dyrektora z Rothschild Polska, założenia strategii sprzedaży akcji PKO BP są podobne do rozwiązań zastosowanych przy prywatyzacji Credit Lyonnais.
W banku tym ok. 25% akcji objęło kilku inwestorów finansowych, którzy zobowiązali się utrzymać pakiety akcji w dłuższym terminie. W przeciwieństwie do PKO BP we Francji skarb państwa zachował mniejszościowy udział w banku. Reszta walorów trafiła na giełdę.Zgodnie z wcześniejszymi wypowiedziami, minister skarbu Aldony Kameli-Sowińskiej, wszystko wskazuje na to, że nie uda się przeprowadzić w tym roku prywatyzacji PKO BP. W opinii analityków, po wyborach parlamentarnych prawdopodobnie zostanie zachowana dotychczasowa koncepcja prywatyzacji banku.Zdaniem J. Chwedoruka, w Polsce w statucie banku można zapisać ograniczenia, które zapewniałyby rozproszenie akcjonariatu i przeciwdziałałyby przejęciu większościowego pakietu przez jednego inwestora. Dzięki temu MSP mogłoby zrezygnować z większościowego udziału w PKO BP. Jednak wcześniej czy później ograniczenia te mogłyby zostać zniesione.
P.U.