Miniony tydzień znacznie pogorszył nastroje inwestorów. Dawno nie mieliśmy tak panicznej ucieczki od akcji. Ceny niektórych walorów są na tak niskim poziomie, że wydaje się, iż kupując je można tylko zarobić. Niestety, dzień czy nawet godzinę później okazuje się, że może być jeszcze taniej. Na temat przyczyn takiej przeceny na rynku można tylko spekulować. Akcje zapewne zaczęli sprzedawać zagraniczni inwestorzy, którzy raczej nie widzą szans na poprawę sytuacji gospodarczej Polski w najbliższym czasie. Praktycznie nie ma tygodnia, by kolejny znany ośrodek badawczo-naukowy nie zrewidował w dół swoich prognoz dotyczących wzrostu PKB w tym roku. Jeszcze kilka miesięcy temu mówiło się o 4%, obecnie coraz częściej pojawia się 3%. Innym niedocenianym powodem słabości rynku (istotnym dla inwestorów zagranicznych), jest, według mnie, termin przyjęcia naszego kraju do Unii Europejskiej. Sądząc po tempie prowadzonych negocjacji oraz biorąc pod uwagę prawdopodobne odrzucenie przez Irlandię traktatu nicejskiego szybkie przyjęcie Polski do Unii coraz bardziej się oddala. Spadek cen akcji PKN mógł zostać dodatkowo pogłębiony wnioskiem posłów o odwołanie minister skarbu. Jej odejście może się przyczynić do opóźnienia dalszej prywatyzacji tej firmy, co byłoby niekorzystne dla ceny akcji.Nadchodzący tydzień nie powinien przynieść jakiś gwałtownych zmian. Z uwagi na kolejny w tym roku długi weekend spodziewałbym się raczej małych zmian poziomu indeksów oraz spadku obrotów.