Ostatnia sesja tygodnia dała posiadaczom akcji kolejne powody do obaw. Co prawda przez pierwszą połowę dnia WIG20 oscylował wokół czwartkowego zamknięcia, jednak w drugiej części sesji na rynku zdecydowanie zapanowały niedźwiedzie. Indeks blue chips na koniec dnia podliczono na 1347,22 pkt., co oznacza spadek w porównaniu z sesją poprzednią o 2,3%. Sytuacja ta zwiększa prawdopodobieństwo, że rynek wybije się w dół z trwającego od pewnego czasu trendu bocznego. Wartość obrotów zrealizowanych w piątkowych notowaniach ciągłych wyniosła 252,6 mln zł.Jednym z ciekawszych wydarzeń sesji była niemal 9-procentowa przecena walorów BIG-BG, której towarzyszyły stosunkowo wysokie obroty (11,8 mln zł). Obserwatorzy rynku taką zniżkę tłumaczą prawdopodobnym wyjściem walorów banku z indeksu MSCI, na bazie którego tworzone są portfele większości zagranicznych instytucji finansowych. Spadki kontynuują też walory Telekomunikacji Polskiej. W piątek straciły one 2,1% i przełamując 19 zł osiągnęły poziom najniższy od stycznia 1999 roku. O niemal 5% przecenione zostały walory ComArchu, na co duży wpływ mogą mieć spadki akcji Interii.Ostrzeżenia audytora o możliwości utraty płynności przez Stalexport nie wpłynęły dobrze na akcjonariuszy tej firmy. Wyprzedawali oni posiadane papiery, do czego przyczyniła się również informacja o tym, iż USA, chroniąc swój rynek, uznały ceny stosowane przez część zagranicznych producentów (w tym również polskich) za dumpingowe i nałożyła wysokie cło, które objęło również wyroby Stalexportu. W efekcie tych niekorzystnych wydarzeń akcje katowickiej firmy zniżkowały o 10%.Interesująco wygląda ostatnio zachowanie walorów AMS. Po nieudanych wezwaniach na akcje spółki obrót nimi na giełdzie praktycznie zamarł (w piątek właściciela zmieniło 10 walorów). Co więcej, kurs utrzymuje się w okolicach poziomu z wezwań, co najprawdopodobniej oznacza, iż w niezbyt odległej perspektywie AMS może ponownie znaleźć się w centrum zainteresowania rynku.Na tle ogólnej sytuacji na rynku imponująco wygląda ostatnio zachowanie akcji Kompapu. Wczoraj zyskały one kolejne 4,8% i od początku maja bieżącego roku dały inwestorom stopę zwrotu na poziomie niemal 60%. Tak duże wzrosty automatycznie nasuwają podejrzenie działania jakiejś spółdzielni. Jeśli rzeczywiście tak jest, to w najbliższym czasie papiery mają szansę zaliczyć ?formację wodospadu?.