Philips spodziewa się strat w jednostceprodukującej półprzewodniki
Royal Philips Electronics, największy europejski producent sprzętu elektronicznego, ostrzegł w piątek przed słabymi wynikami swojej jednostki, produkującej półprzewodniki. Holendrzy spodziewają się, że w II kwartale br. wykaże ona stratę operacyjną w wysokości 175 mln euro.Na słabe wyniki w produkcji półprzewodników największy wpływ ma spadający popyt na te wyroby, ponieważ potencjalni klienci redukują wydatki w obliczu wyraźnego zwolnienia tempa wzrostu gospodarczego nie tylko w Europie, lecz w skali globalnej. Efektem tego ? zdaniem Holendrów ? będzie w II kwartale br. spadek sprzedaży tego działu o 20?25%, z 1,6 mld euro w I kwartale br.Jednocześnie Philips zapowiedział, że dokona jednorazowego odpisu w wysokości 90 mln euro, których potrzebuje na przeniesienie swoich linii produkcyjnych z jednej z zamykanych fabryk kalifornijskich do zakładów w Nowym Jorku. Ponadto Holendrzy potwierdzili, że kolejne odpisy w wysokości 350 mln euro zostaną jeszcze w tym kwartale przeznaczone na pokrycie kosztów zwolnienia ok. 7 tys. pracowników, zatrudnionych przede wszystkich w zakładach produkujących telefony komórkowe i monitory komputerowe.Philips zapowiedział też, że w przyszłym miesiącu opublikuje plany dotyczące przyszłości również niezyskownej jednostki produkującej telefony komórkowe. Większość ankietowanych przez Bloomberga analityków jest zdania, że holenderska firma całkowicie zaprzestanie ich produkcji. Jednostka produkująca komórki zatrudnia obecnie ok. 6 tys. osób na całym świecie, z czego 2,6 tys. we Francji. Pesymistyczna prognoza wyników w II kwartale pobudziła w piątek wyraźną przecenę akcji Philipsa na giełdzie w Amsterdamie. Na początku sesji staniały one o ponad 7%. Od początku roku ich kurs spadł już o 30%. Informacja opublikowaną przez holenderską miała również duży wpływ na notowania innych spółek branży high-tech na giełdach europejskich i amerykańskich.
Ł.K., Bloomberg