Kiepskie perspektywy niemieckich banków

Niemieckie banki muszą obniżyć koszty znacznie bardziej, niż to pierwotnie planowano. Inaczej wyniki II kwartału będą jeszcze gorsze niż w pierwszych trzech miesiącach br. ? twierdzą cytowani przez agencję Bloomberga analitycy.

W I kwartale br. zysk przed opodatkowaniem największych instytucji finansowych tego kraju spadł aż o 63% w porównaniu z tym samym okresem 2000 r. Powodem były mniejsze wpływy z doradztwa przy fuzjach i przejęciach, malejąca liczba obsługiwanych emisji pierwotnych (IPO), jak również ogólne osłabienie koniunktury na rynkach. Eksperci ostrzegają, że nic nie wskazuje, aby w najbliższych miesiącach sytuacja miała się poprawić.Pierwsze kroki w ograniczaniu kosztów już zostały wykonane. Deutsche Bank zapowiedział, na przykład, zwolnienie 2,6 tys. osób. W HypoVereinsbanku z kolei pracę straci w najbliższych latach co najmniej 1,5 tys. urzędników (do zamknięcia przeznaczono m.in. 90 filii). Commerzbank zapowiedział tymczasem wstrzymanie naboru nowych pracowników, zastrzegając, że być może to nie wystarczy. ? Banki wykonują na razie ostrożne cięcia, ale powinny mieć świadomość, że najgorsze dopiero przed nimi ? powiedział Georg Kanders, analityk Westdeutsche Landesbanku z Düsseldorfu.Od początku II kwartału kurs akcji Deutsche Banku spadł o ok. 2%, HypoVereinsbanku ? o 5%, a Commerzbanku ? aż o 10%. Z grona wielkich zyskały jedynie walory Dresdner Banku (ok. 4%), co analitycy wiążą z niedawną ofertą przejęcia tej firmy przez Allianz. W każdym razie, niemiecki sektor bankowy zostanie wyraźnie w tyle za głównym indeksem frankfurckiej giełdy DAX.Spadające notowania giełdowe to nie wszystko. W porównaniu z minionym rokiem wartość transakcji przejęć i fuzji zmniejszyła się w I kwartale tego roku o ok. 60%, a pierwotnych emisji akcji ? o 39%. W Europie na giełdowy debiut zdecydowało się do czerwca zaledwie 100 spółek, gdy rok wcześniej odnotowano 320. Wzrosła za to w następstwie ochłodzenia koniunktury liczba zagrożonych kredytów. ? Niemieckie banki zareagowały jednak na te trendy znacznie wolniej niż ich europejska konkurencja ? uważa Derek Chambers, analityk z londyńskiego HSBC.Rentowność kapitału własnego Commerzbanku za ostatnie pięć lat wynosi 9,7%, HypoVereinsbanku ? 8,9%, Dresdner Bank osiągnął 10%, a Deutsche Bank 10,4%. Rywale byli zdecydowanie lepsi. Np. amerykański Citigroup Inc. może się pochwalić rentownością na poziomie 19%, a brytyjski Lloyds TSB Group nawet 33,4%.? Receptą na wyjście z kłopotów może być powrót do podstawowej działalności bankowej ? uważa Karsten Tripp, menedżer z HSBC Trinkhaus Capital Management w Düsseldorfie. Tak chce zrobić np. HypoVereinsbank. Z kolei Commerzbank i Dresdner Bank prawdopodobnie zrezygnują z ekspansji w skali globalnej i skupią się wyłącznie na Europie.

K.W., Bloomberg