Dariusz Rosati szacuje 1-2 proc. wzrostu PKB w II kwartale, 0-1 proc. w III kwartale i przyspieszenie do 3-4 proc. w IV kwartale wobec 2,3 proc. wzrostu PKB w I kwartale 2001 roku. W II kwartale wzrost PKB powinien wynieść od 1 do 2 proc. PKB, w III kwartale może być od 0 do 1 proc., a w IV oczekuję 3-4 proc. wzrostu PKB - powiedział PAP Rosati na konferencji poświęconej prezentacji wskaźnika menadżerów logistyki. W I kwartale 2001 roku PKB wzrósł o 2,3 proc., czyli na poziomie zbliżonym do IV kwartału ubiegłego roku, kiedy to wzrost wyniósł 2,4 proc., ale znacznie niżej, niż 6 proc. wzrostu PKB w I kwartale ubiegłego roku. Po raz pierwszy jednak od kilku lat w I kwartale tego roku spadł popyt krajowy, o 1,4 proc. w porównaniu z I kwartałem ubiegłego roku. Z jednej strony mamy wzrost inwestycji i konsumpcji, a z drugiej spadek popytu krajowego - powiedział Rosati. GUS podał, że w I kwartale spożycie wzrosło o 1,2 proc., natomiast nakłady inwestycyjne jeden ze składników akumulacji brutto wzrosły o 1,5 proc., sam zaś wskaźnik akumulacji spadł o 13,8 proc. Przy jednoczesnym bardzo słabym wzroście produkcji analitycy oceniają, że musiały spaść zapasy. Rosati dodał, że ożywienia gospodarczego oczekuje dopiero w IV kwartale. Impulsy wzrostowe będą ze strony popytu, głównie dzięki wypłatom z budżetu - powiedział. Jest możliwość wystąpienia w tym roku niewielkiej recesji. Jest to mało prawdopodobne, ale rewizje szacunków wzrostu PKB w całym roku są uzasadnione - dodał. W ubiegłym tygodniu minister finansów Jarosław Bauc obniżył prognozę wzrostu PKB w 2001 roku do 2 proc., przy czym wzrost w II kwartale obniżył do 0,7-1,3 proc. Niektórzy ekonomiści wciąż oceniają, że jest możliwy wzrost PKB w 2001 roku nawet na poziomie około 3,5 proc., ale coraz więcej ośrodków obniża swoje prognozy do poziomu poniżej 3 proc. Na początku roku analitycy oczekiwali ożywienia gospodarczego w II połowie roku. Jednak wobec wolniejszego, niż oczekiwano redukowania stóp procentowych, ograniczenia popytu krajowego w krajach Unii Europejskiej i utrzymywania się silnego złotego obecnie sądzą, że ożywienie przesuwa się raczej na koniec III kwartału, albo nawet IV kwartał. Obniżki stóp procentowych w sumie w tym roku sięgnęły już 350 pkt. bazowych. RPP obniżyła stopy o 200 pkt. bazowych w lutym i marcu i o 150 pkt. w czerwcu, przy jednoczesnym znacznym spadku inflacji od sierpnia ubiegłego roku. Minister Finansów ocenił po obniżce, że na jej efekty trzeba będzie poczekać do przyszłego roku.
(PAP)