Prognoza techniczna rynku akcji

Na rynku akcji przeważa niedźwiedź. W ostatnim tygodniu WIG20stracił na wartości 4,1% i zamknął ostatnią sesję na poziomie 1219,1pkt.,najniższym od grudnia 1998 roku. Ale przebieg piątkowych notowańbył co najmniej zaskakujący. WIG20 najpierw tracił na wartości,by wraz z początkiem załamania kursu złotego ruszyć zdecydowanie do góry.

Linie trenduna WIG20W tej chwili na wykresie WIG20 najważniejsze są dwie linie trendu. Pierwsza z nich to główna linia trendu, biorąca swój początek aż w marcu zeszłego roku. W tej chwili znajduje się ona ponad poziomem 1400 punktów i nie jest zagrożona (wykres 1). O wiele większe znacznie ma najszybsza linia trendu oparta o czerwcowe szczyty. W połączeniu z dołkiem z końca czerwca wyznacza ona najbliższy opór na poziomie 1260 pkt. Właśnie tutaj powinna zatrzymać się rozpoczęta w piątek korekta.WIG20 kontra złoty?Korekta zaczyna się w dość niespodziewanym momencie, bo wiele wskazuje na to, że właśnie mamy do czynienia z początkiem kryzysu walutowego. Na piątkowej sesji na rynku międzybankowym złoty stracił na wartości niemal 20 groszy i o 16.00 w piątek dolar notowany był powyżej 4,2 zł. Oznacza to, że trend na rynku uległ zmianie. Trwająca sześć miesięcy konsolidacja zakończyła się wybiciem w górę. Z jej wysokości wynika, że kurs dolara wzrośnie do 4,4 zł, ale sądząc po impecie, z jakim dolar ruszył w górę, są to szacunki bardzo ostrożne. Należy sądzić, że amerykańska waluta osiągnie 4,72 zł, skąd zaczynał się trend spadkowy w październiku zeszłego roku.WIG20 a RSINie ulega wątpliwości, że rynek akcji jest wyprzedany. Najpopularniejszy wskaźnik mierzący wykupienie ? wyprzedanie (RSI) miał w czwartek wartość 18,9 pkt., najniższą od marca tego roku. Czy z tego wynika, że należy kupować akcje? W żadnym razie! Od kiedy w marcu zeszłego roku WIG20 znalazł się w trendzie spadkowym, RSI już piąty raz sygnalizuje wyprzedanie rynku. Prześledźmy, co oznaczały cztery poprzednie razy.Po raz pierwszy RSI wszedł do strefy wyprzedania w kwietniu zeszłego roku i mimo ukształtowania się na wykresie wskaźnika formacji podwójnego dna, pierwsza fala wzrostowa na WIG20 została zniesiona w całości. ?Właściwy? dołek został ukształtowany pod koniec maja (czyli prawie dwa miesiące po tym, jak RSI po raz pierwszy znalazł się w obszarze wyprzedania) i dał początek ponad 10-proc. wzrostowi indeksu. Trudno było zatem opierając się na sygnalizacji wyprzedania rynku osiągnąć jakiś rozsądny wynik.Po raz drugi wyprzedanie rynku RSI zasygnalizował pod koniec lipca zeszłego roku, po czym ukształtował pozytywną dywergencję. Na WIG20 dno ukształtowało się niemal dokładnie w miesiąc po wejściu oscylatora w obszar wyprzedania i dało początek 7-proc. zwyżce indeksu.Trzeci raz w obszarze wyprzedania RSI znalazł się pod koniec września zeszłego roku. Dopiero czwarta próba wybicia z tej strefy powiodła się, po załamaniu dwóch wcześniejszych pozytywnych dywergencji. WIG20 uformował dołek niecały miesiąc po wejściu RSI w obszar wyprzedania i zyskał w czasie wzrostu 23%.Czwarty i ostatni raz zdarzył się na początku lutego tego roku. Nim jednak na WIG20 powstało dno, upłynęły aż dwa miesiące, a efektem była zwyżka wskaźnika prawie o 14%. Nim jednak zaczęła się zwyżka, indeks spadł ponad 20%, a na RSI dwa razy załamywały się pozytywne dywergencje.Tak więc trudno jest oszacować zarówno czas, jaki upłynie od momentu wejścia wskaźnika w obszar wyprzedania do chwili, kiedy WIG20 zacznie rosnąć, jak i liczbę dywergencji, jaka jest potrzebna, by wzrost ten się zaczął. Podsumowując, w trendzie spadkowym wyprzedanie rynku to rzecz naturalna i nie niesie ze sobą zbyt dużej wartości prognostycznej.PodsumowaniePiątkowy wzrost WIG20 oceniam jako rozpaczliwy atak byków i jest tylko kwestią czasu, kiedy kupującym skończy się gotówka. Wartością graniczną dla korekty powinien być poziom 1260 pkt. Wprawdzie po notowaniach piątkowych na wykresie świecowym powstała formacja gwiazdy porannej, typowa dla końca wzrostów, ale to za mało, by na tej podstawie prognozować zmianę trendu. Będę się upierał, że do tego potrzebna jest większa konsolidacja, a takiej na wykresie WIG20 na razie nie ma.

Tomasz Jóź[email protected]