Ostatnia sesja wyraźnie zmniejszyła, ale nie przekreśliła jeszcze szans na korektę spadków, jakie przyniósł układ gwiazdy porannej. Wczorajsza przecena doprowadziła do naruszenia minimum tej formacji na wysokości ok. 682,5 pkt., ale na razie zostało ono obronione, a więc nadal zachowuje ważność. Mimo to sytuacja indeksu TechWIG nie skłania do zbytniego optymizmu i nawet zakładając, że wczorajsza zniżka była ruchem powrotnym do poprzedniego dołka, trudno jego skuteczną obronę uznać obecnie za wiarygodny sygnał wyraźniejszej zmiany kierunku trendu w najbliższym czasie. Dopiero zdecydowane pokonanie ważnego oporu w strefie ok. 740?760 pkt. może zapowiadać większą korektę, jednak należy się liczyć z tym, że będzie to niezwykle trudne zadanie. Powyższą barierę wyznacza bowiem kilka istotnych poziomów, jak chociażby dolna granica kanału spadkowego pokonana w ubiegłym tygodniu, dno z 20 czerwca oraz linia spadków z końca maja br. i średnia z 13 sesji.W tej sytuacji nadal pozostaje więc duże ryzyko powrotu do spadków i jest dość prawdopodobne, że już wkrótce może dojść do kolejnych prób przełamania minimum gwiazdy porannej i testu w najbliższym czasie najistotniejszego wsparcia na linii długoterminowego kanału spadkowego położonej na wysokości ok. 660 pkt.