Jak rząd finansuje budżetową dziurę
W ostatnich latach wartość emisji bonów skarbowych wynosiła 44?49 mld zł. Jedynie w 1997 r. była znacząco wyższa i osiągnęła poziom 68 mld zł. Popyt na te papiery na rynku pierwotnym z reguły jest około dwóch razy wyższy od podaży, a więc nie zdarzyło się, by Ministerstwo Finansów miało kłopoty z pozyskaniem środków z tego tytułu (wyjątek stanowi rok 1997). W tym roku podaż wyniosła już 26,7 mld zł, a więc nie odbiega szczególnie od poziomu notowanego w latach poprzednich.W ?awaryjnych? sytuacjach resort finansów pozyskiwał dodatkowe pieniądze sprzedając na dodatkowych przetargach bony o krótkich terminach wykupu (od 2 do 6 tygodni). Historia takich przetargów na papiery o krótkich terminach datuje się od 1999 r., kiedy to mieliśmy do czynienia z pierwszą serią ośmiu przetargów organizowanych od października do grudnia. Emitent zamierzał pozyskać środki o wartości 6,8 mld zł i przy popycie wynoszącym 8,9 mld zł udało mu się to bez trudu. Druga seria, również ośmiu przetargów, miała miejsce od czerwca do września ubiegłego roku. Tu potrzeby resortu finansów były już zdecydowanie wyższe i wynosiły łącznie 16,7 mld zł, jednak i tym razem bez kłopotów się to udało ? popyt ze strony inwestorów wyniósł aż 32 mld zł. Papiery te cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem nabywców (mogą być kupowane na rynku pierwotnym wyłącznie przez podmioty krajowe), tak więc gdyby w tym roku zaszła konieczność pozyskania nadzwyczajnych środków z tytułu emisji bonów, Ministerstwo Finansów nie powinno mieć z tym większych problemów.Możliwe jest też zwiększenie podaży bonów sprzedawanych na tradycyjnych przetargach, choć w ciągu ostatnich tygodni zanotowano znaczne zmniejszenie się przewagi popytu nad podażą (w czerwcu wartość ofert kupna była o 80% wyższa niż wartość papierów wystawionych do sprzedaży). Od dłuższego czasu na przetargach resort oferuje bony 13- i 52-tygodniowe, jednak możliwe jest, że pojawią się też papiery o innych terminach wykupu, np. 8-tygodniowe.Z ewentualnym zwiększeniem emisji bonów skarbowych wiąże się kwestia ich ceny, a więc kosztu pozyskania środków. W przypadku dużo większej podaży i przy słabszym popycie należy się liczyć z koniecznością oferowania przez emitenta bonów po niższych cenach. Bony o krótkich terminach wykupu w trakcie dodatkowych przetargów sprzedawane są zwykle po cenach bardziej atrakcyjnych dla nabywców. Na przykład rentowność osiągana przez nabywców papierów 2-tygodniowych oferowanych 8 czerwca wynosiła 17,15%, podczas gdy w przypadku bonów rocznych 4 czerwca jedynie 15,46%.
R.P.