Szef Rządowego Centrum Studiów Strategicznych minister Jerzy Kropiwnicki uważa, że cięcia wydatków, których już rząd dokonuje plus deficyt zwiększony o 8,6 mld zł powinny wystarczyć na finansowanie wydatków państwa w tym roku. Cięcia, które już są dokonywane plus założony deficyt powinny wystarczyć na finansowanie potrzeb państwa - powiedział dziennikarzom przed czwartkowym posiedzeniem rządu, nie podając żadnych szczegółów na temat dokonywanych cięć. Rząd nie zdecydował na zakończonym w nocy posiedzeniu o cięciach tegorocznych wydatków o około 7,5 mld zł, jak to proponował minister finansów, ale zdecydował, zgodnie z propozycją MF, zwiększyć deficyt o 8,6 mld zł. Kropiwnicki powiedział, że rząd uznał, iż prognoza mniejszych wpływów budżetowych o 17,24 mld zł od planu jest zbyt pesymistyczna. Rada Ministrów uznała, że luka w dochodach budżetu państwa oszacowana przez ministra finansów na około 17 mld zł jest zbyt pesymistyczna - powiedział. Gdyby jakimś pechowym trafem wyniki gospodarcze były gorsze niż przewidujemy, będziemy postępować adekwatnie do sytuacji - dodał. Ministerstwo Finansów oszacowało, ze w tym roku wpływy do budżetu będą mniejsze od zakładanych 161,1 mld zł o 17 mld zł, gdyż obniżyło prognozę wzrostu PKB do 2 proc. z wcześniej przewidywanych 4,5 proc. Jednak część analityków uważa, że w II półroczu może nastąpić ożywienie gospodarcze i PKB w tym roku wzrośnie o 2,7-3 proc. Kropiwnicki powiedział w środę, jeszcze przed decyzją rządu, że z powodu mniejszego osłabienia wzrostu, niż szacuje to Ministerstwo Finansów cały niedobór wydatków może zostać pokryty zwiększeniem deficytu. Deficyt budżetu państwa zaplanowany na 20,5 mld zł został po pięciu miesiącach wykorzystany w 99,3 proc. Rząd ma problemy z realizacją zaplanowanych na ten rok dochodów ze względu na znaczne spowolnienie tempa wzrostu gospodarczego, niższą inflację i mocny w pierwszej połowie roku kurs złotego. Musiał więc zdecydować o nowelizacji budżetu aby zapewnić jego płynność. W nocy ze środy na czwartek rząd postanowił o nowelizacji budżetu polegającej na zwiększeniu deficytu o 8,6 mld zł pozostawiając cięcia wydatków do bieżących decyzji Rady Ministrów lub ministra finansów, zgodnie z ich ustawowymi prerogatywami. W czwartek o 15.00 rząd ponownie rozpoczął obrady, żeby - jak to podało Centrum Informacyjne Rządu - formalnie przyjąć nocne decyzje.

(PAP)