Ponieważ to jest rok wyborczy, tak jak w roku 1997, powódź musi być. Tylko, że szkody będą znacznie większe, bo gospodarka i tak ledwo dyszy. Opowiastki o nakręceniu koniunktury z powodu nakładów na odbudowę po zniszczeniach można sobie darować, bo brakuje pieniędzy na wszystko. Rząd wydał wszystko co miał, a nawet to, czego nie miał. Biedny kraj, biedni ludzie. Krach giełdowy i zagrożenie upadku giełdy to przy tym wszystkim betka. Pewnie w powódź nie uwierzy tylko Warszawa. Tak samo, jak w 1997.nikt_ważnyBIG pokazał, jakich wyników możemy spodziewać się po bankach.neumanWszyscy mówią o futures (...). Gra dużo ludzi i cały czas przybywa świeżej krwi (mimo że statystyki pokazują, że większość traci), ale tak prawdę mówiąc to wiedza na temat tych instrumentów jest tragiczna. Po ?internetowej? rozmowie z kilkoma spekulantami z rynku terminowego okazuje się, że spora część z nich nie zna aktualnej wartości wymaganego przez KDPW depozytu, nie mówiąc już o depozycie, który obowiązuje w ich biurze. (...) Praktycznie całe zainteresowanie spadło na FW20, więc chyba nie ma się co dziwić, że niektórzy nie wiedzą, na ile akcji opiewają kontrakty na tps, pkn i ele. (...) i jeszcze jedna ciekawostka ? sporo osób nie może zrozumieć, że jeden kontrakt tworzy dwóch inwestorów i że na rynku jest ZAWSZE tyle samo pozycji długich, co krótkich. (...) Na koniec apel do ?futowcow?. Przelejcie trochę gotówki z rachunku terminowego na kasowy i kupcie od czasu do czasu jakąś spółkę z WIG20. Oby nie stało się tak, że wszyscy przeniosą się na kontrakty. Pamiętajcie, że kontrakty muszą mieć jakiś instrument bazowy!!!:-)))asterixMnie uderzyła jeszcze jedna rzecz ? mianowicie przychodzą ludzie z ulicy, bo ktoś im powiedział, że na bessie to można zarobić ? na krótkich pozycjach na futach; więc przychodzą do poków i otwierają szorty; czyżby powtórka z 1993, tylko że na kontraktach tym razem ludzie popłyną???? Pożyjemy, zobaczymy, ale mi się to nie podoba.carlitoHey mądrale! Czy może mi któryś z Was powiedzieć, jak Leszek Czarnecki zamierza (...) nie płacić podatku od sprzedanych akcji. Za sprzedane akcje skasuje około 900 mln (40% z tego to około 360 mln). Pozdrawiam.LewarO ile mi wiadomo, osoby fizyczne nie płacą podatku od transakcji giełdowych. Dlatego nie zapłaci ani grosza podatku od tej transakcji. Nie liczę tu prowizji dla biura, która i tak będzie na najniższym możliwym poziomie.mikiliPonieważ wszyscy analitycy kraczą, że będzie kiepsko, to pewnie okaże się, że właśnie będzie odwrotnie. Powódź przeminie. I kursy akcji zaczną rosnąć jeszcze tego lata. Przed wyborami i na przekór prognozom. Przecież wszyscy widzą, jak fatalne są dane makroekonomiczne ? i dlatego ceny akcji się dostosowały do tych tragicznych wyników gospodarki. Będzie lepiej niż myślicie. Giełda to niezły dowcipniś. Rynek zrobi was w konia. I to właśnie lubię.747Do nowincjuszy, którzy ulegają plotkom i emocjom. Nie tykać akcji. Nadal jesteśmy w głębokiej bessie i kupowanie zawsze kończy się stratą. Rynek może odbić po mocnym wyprzedaniu, ale wyskoczyć zdąży jedynie doświadczony daytrader. Dla amatorów kończy się to zawsze tak samo. W głębokiej bessie łapanie dołków = strata. Jak najdalej od akcji, to uratujecie szmal.ramzesŚWIĘTA PRAWDA ? nie tykać akcji. OSTRZEGAM, sam straciłem bardzo, bardzo dużo ? kupiłem Optimus po 80 zł (głęboki dołek po spadku z 330 zł), Ocean za 2,42 (zjechał z 17 zł), Netia za 30 zł (spadek ze 111 zł). Kupowałem w głębokich dołkach. Wszystko zjechało jeszcze ponad 50%.jersyGiełda powinna zaprzestać działalności, bo czeka ją to samo, co CeTO.HenrykZ(...) Minister tak namotał, że do jego zwolenników-inaczej, dołączyła nawet pogoda. Nie odkrył tajemnicy, jakim cudem ma zamiar ratować budżet przed klapą, to teraz ma niezły pasztet z niepełnowartościowym towarem ? PZU. Po zapłaceniu odszkodowań, to nawet w cenach promocyjnych trudno będzie kogokolwiek skusić na kupno (...). A jedyny ?prawdziwy facet? (...) w naszym rządzie, minister Kamela, choć idzie jak walec do wytyczonego przez siebie celu, to chyba deszczu nie da rady postraszyć, tak jak Francuzów. (...) W tej kabaretowej atmosferze można boki ze śmiechu zrywać, czekając na koniec bessy. Bylebyśmy się doczekali zanim (...) zgaszą światło na giełdzie (...). Bo przestanie być śmiesznie. Zrobi się smutno i groźnie. Nie chciałbym być wtedy w skórze dowódców OFE. Oj, mieliby... (...). Więc głowy do góry. OFE do takiej sytuacji żadną miarą dopuścić nie mogą. Wniosek stąd prosty ? hossa jednak będzie. Tylko kiedy?filutLista dyskusyjna jest elementem naszego wortalu finansowego www.parkiet.com.pl W tej rubryce staramy się zachować jak najwierniej styl postów z listy.Zapraszamy do wirtualnych pogawędek!

Łukasz Kwiecień