Złoty negatywnie zareagował na informacje dotyczące rezygnacji z objęcia kolejnego pakietu akcji TP SA przez France Telecom. Na rynku euro przez cały dzień panował spokój.
Rano za dolara płacono 4,27 zł, za euro 3,767 zł, odpowiadało to poziomowi 7,05% powyżej starego parytetu. Potem złoty zaczął odrabiać straty i około południa dotarliśmy do 7,85%. Kursy wynosiły wtedy 4,24 zł i 3,73 zł. W drugiej części dnia znowu przeważyła podaż. O 16.00 byliśmy na 7,2%. Dolara ceniono wtedy na 4,267 zł, wspólną walutę na 3,757 zł. Kończyliśmy na 7,4%, przy poziomach 4,263 zł i 3,747 zł.Poranne osłabienie złotego zostało wywołane informacjami o tym, że France Telecom nie zrealizuje opcji zakupu 10 % akcji TP SA. Szybko okazało się jednak, że konsorcjum wciąż jest zainteresowane zwiększeniem udziału w spółce i chce w tej sprawie negocjować z Ministerstwem Skarbu. Oczywiście, cena 40 zł za akcję, na którą opiewała opcja, jest nierealna. Nieoficjalnie mówi się, że Francuzi chcą zapłacić mniej więcej tyle, ile wynika z notowań giełdowych. Aby więc uzyskać zakładaną wcześniej kwotę, konieczna byłaby sprzedaż większego pakietu, a nie wiadomo, czy France Telecome będzie tym zainteresowany.W takiej sytuacji wtorkowe niezłe dane o rachunku obrotów bieżących nie wystarczyły do tego, by złoty się wzmocnił, choć z pewnością hamowały spadek jego wartości. Wydaje się, że właśnie wszelkie nowe informacje o prywatyzacjach (szczególnie TP SA) będą miały największy wpływ na polską walutę w najbliższym czasie.Rynek wciąż nie jest zbyt płynny, obroty są małe i nie należy się raczej spodziewać, aby w tej kwestii coś miało szybko zmienić.Uczestnicy rynku papierów skarbowych cierpliwe oczekiwali na wyniki aukcji. Przez większą część dnia ceny rosły, chociaż zmiany nie były bardzo duże. Bezpośrednio przed publikacją rezultatów doszło do korekty (zapewne realizacja zysków z pierwszej części dnia). Ministerstwo finansów sprzedało wszystkie zaoferowane papiery, a więc 1,4 mld zł zerokuponowego dwulatka i 900 mln stałoprocentowego pięciolatka. Średnia cena w pierwszym przypadku wyniosła 76,62 zł, w drugim ? 84,37 zł.W środę opublikowano kolejną porcję danych o gospodarce amerykańskiej, która nie mogła zadowolić inwestorów. Wydatki związane z produkcją budowlano-montażową spadły o 0,7%, a więc bardzo wyraźnie. W maju obserwowaliśmy jeszcze wzrost o 0,3%, analitycy oczekiwali zwiększenia o 0,1%. W dodatku spadł wskaźnik optymizmu NAPM. Osiągnął on poziom 43,6 w stosunku do 44,7 miesiąc wcześniej i 40,7 średniej prognoz. Czy w takiej sytuacji Fed zdecyduje się na kolejna obniżkę stóp procentowych? Bardzo możliwe, i wcale nie musi z tym czekać do swojego kolejnego regularnego posiedzenia. N