3.8 Warszawa (PAP) - Wskaźnik koniunktury w przemyśle przetwórczym spadł w lipcu do poziomu minus dwa. Firmy publiczne lepiej oceniały koniunkturę, niż prywatne - wynika z badań Instytutu Rozwoju Gospodarczego Szkoły Głównej Handlowej. Przedsiębiorstwa odnotowały w lipcu spadek produkcji i zamówień, w tym także zamówień eksportowych. Prognozują, że poprawa koniunktury nie nastąpi szybko, ale może zostać przyspieszona dzięki spadkowi zapasów. Wskaźnik koniunktury w sektorze publicznym wyniósł minus jeden i był wyższy, niż w sektorze prywatnym, gdzie wyniósł minus dwa. Firmy zanotowały spadek produkcji, przedsiębiorstwa prywatne dotknął on w mniejszym stopniu, niż przedsiębiorstwa państwowe. Jednak firmy obu sektorów przewidują wzrost produkcji w najbliższych kilku miesiącach. Pomimo spadku zamówień w lipcu, firmy prywatne oczekują w ciągu najbliższych trzech miesięcy ich wzrostu, także zamówień eksportowych. Przedsiębiorstwa obu sektorów odnotowały znaczący spadek zapasów wyrobów gotowych. Firmy państwowe miały większy spadek, niż prywatne. Chociaż w przedsiębiorstwach prywatnych w lipcu wzrosło zatrudnienie, to w przedsiębiorstwach publicznych zatrudnienie spadło. W sumie zatrudnienie zmalało i przedsiębiorstwa oczekują dalszego spadku zatrudnienia w przyszłości. Przedsiębiorstwa informują o nieznacznym pogorszeniu w lipcu ich sytuacji finansowej. Jednak przedsiębiorstwa prywatne odnotowały poprawę sytuacji finansowej, a przedsiębiorstwa publiczne jej pogorszenie. W przyszłości przedsiębiorstwa spodziewają się odwrócenia sytuacji finansowej. Firmy odnotowały także zwiększenie barier działalności gospodarczej, wynikających głównie ze zmniejszającego się popytu krajowego. Ponad połowa badanych przedsiębiorstw ma problemy z płynnością finansową.(PAP)