Doradcy Szeptela dostali prawie 3 mln zł

Ponad 3 mln zł kosztowało Szeptela uplasowanie 2,6 mln nowych akcji. Spółka nie podpisywała umów o subemisję, ale zapewniła duże wynagrodzenie doradcom, zwłaszcza Raiffeisenowi.Szeptel uplasował na rynku ponad 2,6 mln akcji, sprzedawanych po 30 zł. Uzyskał więc w sumie ponad 78 mln zł. Koszt przeprowadzenia subskrypcji, jak wynika z informacji spółki, wyniósł 3,06 mln zł, z czego zdecydowanie najwięcej, bo 2,9 mln zł, stanowią koszty doradztwa prawnego i finansowego. Średni koszt przeprowadzenia oferty w przeliczeniu na jedną akcję wyniósł 1,17 zł.W zakresie doradztwa finansowego i prawnego Szeptel korzystał z usług Domu Inwestycyjnego BRE Banku (pełnił jednocześnie rolę oferującego) oraz z usług Raiffeisen Investment Polska (tylko doradzał). Ostatni z doradców, jak wynikało z komunikatu Szeptela w tej sprawie, miał określić parametry oferty i udzielać rekomendacji co do kręgu zainteresowanych nią inwestorów. Za swoje usługi miał otrzymać wynagrodzenie w wysokości 3% wartości emisji. Oznacza to, że dostał 2,35 mln zł, a DI BRE Banku przypadło ponad 0,5 mln zł.Na razie nie wiadomo, kto objął papiery Szeptela z nowej emisji. Sowite wynagrodzenie doradców może potwierdzać tezę, że kluczową rolę, jeśli chodzi o dojście oferty do skutku, odegrały powiązane z nimi banki. W takim wypadku umowy o doradztwo pełniły w pewnym sensie rolę umów o subemisję.Oferta nie zmieniła obrazu notowań szepietowskiej spółki. Wprawdzie kurs po podaniu informacji o dojściu emisji do skutku spadł gwałtownie do 27 zł, jednak niemal natychmiast powrócił do poziomu około 30 zł. Płynność akcji jest niska, a handel wciąż koncentruje się w pakietówkach.

K.J.