Przemysł chemiczny
Rynek niedźwiedziaw pełni, wynikifinansowe za II kwartałstanowiły nie ladazakłopotaniedla akcjonariuszy,a analitycysektora chemicznegonie odważyli siężadnej ze spółekprzyznać zaleceniasprzedaży.RekomendacjeTradycyjnie najwięcej rekomendacji przyznano akcjom potentata petrochemicznego ? PKN ORLEN. Na czternaście zaleceń 85% zachęcało do akumulowania walorów płockiego koncernu. Zalecenia takiej treści wydali analitycy z Credit Suisse First Boston, Erste Securities, BOŚ, Deutsche Banku, Creditanstalt IB, ABN Amro, Société Générale, BRE i BPH. Mniej optymistycznie do perspektyw ORLENU podchodzili analitycy Raiffeisena, którzy wystawili neutralne zalecenie. Podobnie postąpił BPH (kwiecień), który jednak w lipcu zweryfikował w górę swoją ocenę. Zapowiedziany przez Skarb Państwa przetarg na akcje ORLENU budzi żywe zainteresowanie inwestorów. Kurs akcji polskiej spółki jest notowany z dyskontem do środkowoeuropejskich konkurentów, toteż akcje wydają się atrakcyjne przy zastosowaniu wyceny metodą porównawczą. Analitycy oczekują, że zwycięzca przetargu zapłaci o wiele wyższą cenę niż ta, po jakiej są obecnie notowane akcje płockiej firmy.O wiele mniej rekomendacji przyznano pozostałym spółkom sektora chemicznego. Wyłącznie zalecenia kupna dostały akcje Jelfy (CDM Pekao, BOŚ). Rzeczywiście, dzięki bardzo dobrym wynikom finansowym akcje tego producenta farmaceutyków zachowywały się zgoła odmiennie niż pozostałych spółek. Od kwietnia zyskały one prawie 15%. Dla odmiany, w tym samym czasie WIG stracił przeszło 15%. O wiele bardziej umiarkowane były zalecenia dla lidera segmentu farb i lakierów ? Polifarbu CW (3/4 neutralne).PrognozyII kwartał br. wiązał się ze zdecydowanym pogorszeniem wyników finansowych spółek sektora chemicznego. Okres kwiecień?czerwiec 2001 r. oznaczał dla większości firm sektora spadek zysku przypadającego na jedną akcję w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego. Z tej niepożądanej tendencji wyłamało się jedynie pięć spółek: Jelfa, PKN ORLEN, Polfa Kutno, Ropczyce i Viscoplast. Największą dynamiką wzrostu EPS charakteryzowały się przedsiębiorstwa, zajmujące się produkcją leków. Nadspodziewanie dobre zyski wykazał w minionym kwartale PKN ORLEN.Wyniki finansowe korporacji publicznych w II kwartale okazały się zgodnie z oczekiwaniami słabe. Wyróżniający się dotychczas sektor chemiczny tym razem nie zasłużył na słowa pochwały. Wszystkie firmy prowadzą działalność rentowną. Niestety, w niepokojącym tempie kurczą się wypracowywane zyski. Z tego powodu prognozy PARKIETU uległy zasadniczo weryfikacji w dół. W większości przypadków stopa wzrostu EPS jest jednocyfrowa. Coraz węższe jest grono spółek atrakcyjnych pod kątem wskaźnika PEG. Po najnowszych korektach prognoz szacujemy, że jedynie dwie spółki cechuje wyższa dynamika wzrostu zysku przypadającego na jedną akcję niż odwrotność historycznego wskaźnika P/E (Jelfa, Unimil). Spółki te należą do szeroko pojętego sektora ochrony zdrowia. W literaturze, określa się ten sektor jak tzw. defensywny. Pojęcie to oznacza, że przedsiębiorstwa, działające w sektorze dobrze sobie radzą w okresie spowolnienia wzrostu gospodarczego czy nawet recesji. Jest to następstwem względnie stałego popytu na ich wyroby. Efektem tego jest dobre zachowanie kursów tych spółek w czasie bessy. Zwróćmy zresztą uwagę, że w ostatnich kilku miesiącach (od początku kwietnia) obie firmy zapewniły dodatnią stopę zwrotu swoim akcjonariuszom (Jelfa +14%, Unimil +38%).Mimo zbliżania się milowymi krokami wyborów parlamentarnych, które prawdopodobnie zmienią obraz naszej sceny politycznej, wciąż nie rozstrzygnięta pozostaje kwestia zapowiedzianych w tym roku prywatyzacji. Nie ustają spekulacje, kto zostanie inwestorem w ORLENIE. Poważne problemy z deficytem budżetowym wskazują jednocześnie, że sprawa prywatyzacji zostanie niebawem rozstrzygnięta. Z tego powodu zadaliśmy dwa pytania. Jaki będzie scenariusz integracji sektora petrochemicznego w regionie środkowoeuropejskim. Wycena rynkowa akcji ORLENU znacząco odbiega od szacowanej przez analityków fair value (powyżej 25 zł). Czy można się spodziewać, że cena, jaką zapłaci inwestor będzie wyższa niż kurs giełdowy?Wyniki finansowew II kwartale 2001 r.Od dawna sektor chemiczny nie zanotował tak słabych rezultatów. Do tej pory firmy nie miały problemów ze zwiększaniem skali przychodów ze sprzedaży netto.Miniony kwartał dowiódł, że pod tym względem zaczyna być krucho. 2/3 przedsiębiorstw chemicznych zanotowało niższe przychody netto w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego. W większości przypadków regres sprzedaży był jednocyfrowy, z wyjątkiem Oławy i Polleny-Ewy. Pogorszenie sprzedaży świadczy o kurczącym się popycie gospodarstw domowych, które są głównymi odbiorcami analizowanych firm. Na pierwszy rzut oka pogorszenie sprzedaży powinno się wiązać ze znaczącym spadkiem rentowności, wynikającym choćby z utrzymania przez pewien czas kosztów stałych na nie zmienionym poziomie oraz presji konkurencji. O dziwo, tak się jednak nie stało, ponieważ sektor chemiczny pod względem rentowności radził sobie całkiem dobrze. Do niechlubnych wyjątków należały takie spółki, jak: Oława, Polifarb CW, Pollena-Ewa, Ropczyce, Viscoplast, które odnotowały spadek marży EBITDA. Osłabienie koniunktury w sektorze nie oznacza, że firmy chemiczne utraciły zdolności generowania wysokich zysków w stosunku do posiadanego kapitału własnego. W tej mierze mogą one stanowić przykład dla pozostałych sektorów. 3/4 przedsiębiorstw może pochwalić się dodatnią realną (po odjęciu stopy inflacji) stopą zwrotu z kapitału własnego.
Rafał Jankowski ? analityk CDM PekaoScenariuszy integracji sektora paliwowego może być wiele. Najczęściej mówi się o rozwiązaniu pomiędzy trzema podmiotami: PKN ORLEN, austriackim ÖMV i węgierskim MOL. W średnim terminie spółki te mają ulec połączeniu. Powstanie takiego tworu ma niewątpliwie sens ekonomiczny, choć wciąż bliższe szczegóły nie zostały przekazane do wiadomości publicznej. Powstały koncern objąłby zasięgiem teren kilku krajów środkowoeuropejskich, a jego działalność byłaby szeroka ? od przetwórstwa do dystrybucji. Poza częścią paliwową poszczególne spółki dysponowałyby aktywami, związanymi z chemią ciężką (należący do ORLENU Anwil ? producent PCV, należący do MOL producent melaminy oraz należący do ÖMV producent nawozów sztucznych). Na pierwszy rzut oka trochę więcej przemawia za ÖMV, które ma więcej gotówki, nie ma problemów z częścią gazową ani nie jest uwikłane w poważne inwestycje jak np. Slovnaft. Najszybciej synergię można byłoby osiągnąć w przypadku koncentracji na linii ÖMV?MOL (wynikają one z bliskości geograficznej obu firm). Niemniej widać również, że w przypadku włączenia do procesu integracji polskiej spółki można uzyskać spore korzyści. W branży petrochemicznej zresztą efekt skali bardzo dobrze się sprawdza. Po pierwsze, w efekcie fuzji powstałby dużo większy odbiorca. Dzięki temu nowo powstały koncern mógłby zredukować koszty dostaw surowców, remontów. Zwróćmy również uwagę, że wszystkie spółki korzystają z usług firm konsultanckich o podobnym profilu. Oszczędności kosztowe wynikałyby ponadto z cięć w zakresie logistyki oraz badań laboratoryjnych.W mojej ocenie, inwestor nabywający akcje od Skarbu Państwa zapłaci premię w stosunku do ceny giełdowej. Uważam, że cena zostanie ustalona w przedziale od 23 do 25 zł. Obecnie akcje płockiej spółki są warte około 20 zł, włączając w to jedynie core business, natomiast uwzględniając biznes komórkowy to właśnie około 25 zł.Ze względu na charakter powiązań, które mają być krzyżowe, nie spodziewam się, aby na tej operacji poprzez ogłoszenie wezwania mogli skorzystać inwestorzy giełdowi. Takie posunięcie byłoby możliwe jedynie w przypadku, gdyby do rywalizacji o akcje ORLENU włączył się zupełnie nowy podmiot.