Negatywne nastawienie do telekomunikacji i sektora high-tech

Inwestorzy po obu stronach Atlantyku zignorowali w czwartek spadek cendetalicznych w USA. Nasiliły się natomiast wątpliwości dotyczące sytuacji finansowej telekomunikacji oraz sektora high-tech. W tej atmosferze spadłygłówne indeksy europejskie i od zniżki zaczęły dzień wskaźniki nowojorskie.

Nowy JorkW środę Dow Jones spadł o 66,22 pkt. (0,64%), a Nasdaq o 45,64 pkt. (2,32%). S&P 500 stracił 0,73%. Russell 2000 obniżył się o 0,26%.Od początku sesji czwartkowej inwestorzy podchodzili z rezerwą do sektora high-tech. Zaniepokoiły ich bowiem spadek zysku firmy informatycznej Brocade Communications Systems oraz zapowiedź pogorszenia wyników wytwórcy urządzeń telekomunikacyjnych Ciena. Niepokojącą prognozę przedstawiła też spółka Advanced Energy Industries, a oszczędności zapowiedział producent światłowodów Corning. Wśród akcji, które straciły na wartości, były m.in. walory dostawców infrastruktury internetowej Cisco Systems oraz Juniper Networks. Tymczasem najnowsze dane wykazały w lipcu spadek o 0,3% cen detalicznych w USA oraz ożywienie w budownictwie mieszkaniowym. Jednak wiadomości te nie wpłynęły na zachowanie uczestników rynków nowojorskich.Wyprzedaż akcji spółek o wysokim poziomie technologicznym pobudziła przed południem spadek Nasdaqa o 1,58%. Dow Jones obniżył się w tym czasie o przeszło 36 pkt. (0,35%).LondynUczestnicy największej giełdy europejskiej pozbywali się akcji firm telekomunikacyjnych, zwłaszcza Vodafone i Energis, oraz dostawcy urządzeń dla tej branży ? Marconi. Obniżyły się też notowania giganta farmaceutycznego GlaxoSmithKline. Tymczasem przychylne rekomendacje pobudziły zainteresowanie papierami przedsiębiorstwa przemysłu zbrojeniowego BAE Systems oraz grupy hotelarskiej Six Continents (dawniej Bass). Dane o mniejszej inflacji w USA nie wywarły wrażenia na inwestorach i FT-SE 100 zakończył sesję na poziomie o 71,8 pkt. (1,31%) niższym.FrankfurtFrankfurcki DAX Xetra spadł do godz. 18.00 o 75,36 pkt. (1,38%). W dalszym ciągu taniały akcje Deutsche Telekom oraz giganta farmaceutycznego Bayer. Do spadku indeksu przyczyniła się też zniżka notowań producentów samochodów BMW i DaimlerChrysler, którym grozi pogorszenie opłacalności eksportu wskutek wzmocnienia euro. Pozbywano się również walorów koncernu Siemens.ParyżNa parkiecie paryskim uwagę zwracał spadek cen akcji firm high-tech oraz spółek telekomunikacyjnych w związku z obawami o ich sytuację finansową. Wyraźnie staniały walory producenta sprzętu dla telekomunikacji Alcatel, France Telecom, jego jednostki bezprzewodowej Orange oraz firmy Equant. Do ich wyprzedaży zachęcała zniżka nowojorskiego Nasdaqa, a także gorsze wyniki amerykańskiego operatora telefonii komórkowej VoiceStream, należącego do Deutsche Telekom. CAC-40 stracił 48,29 pkt. (0,98%), a jaśniejszym punktem był wzrost notowań wytwórcy lekarstw Sanofi-Synthelabo.TokioŚrodowy spadek cen akcji amerykańskich spółek high-tech zachęcił inwestorów do pozbywania się walorów analogicznych firm japońskich. Ogólną zniżkę notowań na giełdzie tokijskiej nasilił wysoki kurs jena, pogarszający konkurencyjność eksportu. Szczególnie wyraźnie obniżyły się ceny akcji producenta gier elektronicznych Nintendo, wytwórcy kopiarek i aparatów fotograficznych Canon oraz Sony. Dołączyły do nich Advantest i Kyocera. Pozbywano się także papierów producentów samochodów Toyota Motor oraz Honda Motor. Na zachowanie uczestników rynku nie wpłynęły dane o nieznacznym wzroście w pierwszym kwartale japońskiego PKB. Nikkei 225 stracił 240,38 pkt. (2,05%).HongkongNa parkiecie w Hongkongu nastąpił znaczny spadek notowań pod wpływem gorszych niż oczekiwano wyników największego chińskiego operatora telefonii komórkowej ? China Mobile. Pomimo wzrostu zysków w pierwszym półroczu, jego akcje staniały aż o 9,77%, pociągając za sobą zniżkę indeksu Hang Seng o 309,19 pkt. (2,55%).

Kolumnę redagują ANDRZEJ KRZEMIRSKI i MICHAŁ NOWACKI