Z kupuj do neutralnej obniżył rekomendację dla polskich 5-letnich obligacji skarbowych nominowanych w złotych amerykański bank inwestycyjny Merrill Lynch. Zmianę tę uzasadnił rosnącym zaniepokojeniem o perspektywy budżetu na rok 2002.Analitycy tego banku nie sądza, aby przyszłoroczny deficyt budżetowy przekroczył 10% PKB, co sugeruje, określony mianem bardzo nierealistycznego, ?czarny scenariusz? Ministerstwa Finansów. Prognozują jednak, że w przyszłym roku będzie on zapewne większy niż w obecnym, a walka polityczna o ograniczenie jego wzrostu będzie trudna. Taka sytuacja ? zdaniem ML ? może uniemożliwić poprawę na rynku obligacji skarbowych z powodu zaniepokojenia zarówno o skalę ich podaży, jak i wysokość stóp procentowych. Mimo to Merrill Lynch spodziewa się, że RPP obniży w br. stopy procentowe jeszcze o 100?150 pkt. bazowychWedług ekspertów ML, ?bardzo nierealistyczny? scenariusz Ministerstwa Finansów zakłada, że większość populistycznych ustaw zwiększających obciążenie przyszłorocznego budżetu zostanie uchwalona. Bank ten oczekuje natomiast, że prezydent Aleksander Kwaśniewski zawetuje przynajmniej ich większość. Założenia, dotyczące dochodów budżetowych również uznano za ?bardzo pesymistyczne?.Trudno wyjaśnić ? stwierdza Merrill Lynch ? dlaczego deficyt budżetowy ma wzrosnąć z 29 mld zł w br. do 68 mld zł w 2002 r. Być może, resort finansów celowo jest bardzo ostrożny, aby zastraszyć rząd i skłonić go do zaakceptowania przynajmniej niektórych posunięć objętych ?planem ratunkowym? ministra Jarosława Bauca. Poparcie go przez rząd AWS analitycy uznają jednak za nieprawdopodobne. Oświadczenie SLD, iż partia ta nie poprze zamrożenia płac w sektorze publicznym i emerytur, jeśli nie będzie przekonana, że jest to absolutnie konieczne, określono mianem ?bardziej konstruktywnego niż można by się po SLD spodziewać?.Szybkie wypracowanie porozumienia w sprawie budżetu jest, zdaniem ML, nieprawdopodobne, w wyniku czego na rynku będzie się utrzymywać nerwowość. Prawdopodobną wielkość przyszłorocznego deficytu budżetowego Merrill Lynch szacuje na ok. 5% PKB. Bank ten bardziej boi się przekroczenia deficytu budżetowego planowanego na ten rok oraz niższego tempa wzrostu gospodarczego od szacowanego przez Ministerstwo Finansów.
M.K. (Londyn)