NOWY JORK (Reuters) - Czwartkowe sesje w USA zakończyły się niewielkimi zniżkami, bo kiepskie wyniki kilku sieci handlowych wzmocniły obawy Wall Street, że konsumenci w obliczu słabnącej gospodarki będą ograniczać wydatki.
Ostatnie dane makroekonomiczne również nie dają powodów do optymizmu. Liczba osób, które w ubiegłym tygodniu po raz pierwszy starały się o zasiłek dla bezrobotnych wzrosła bardziej niż oczekiwano, a liczba bezrobotnych wzrosła do 3,2 miliona i była najwyższa od dziewięciu lat.
Oliwy do ognia dodał prezes Zarządu Rezerwy Federalnej z Teksasu Robert McTeer który powiedział, że bezrobocie prawdopodobnie jeszcze wzrośnie.
Po siedmiu obniżkach stóp procentowych przez Fed, co jest prawdopodobnie najbardziej agresywną kampanią banku centralnego od wielu lat, nie widać sygnałów, że sprawy zaczynają iść lepiej - powiedział Michael Weiner z funduszu Banc One Investemnt Advisors.
Co więcej, są dowody na to, że sprawy idą coraz gorzej - dodał.