WIG20: 1500 pkt. na wiosnę przyszłego roku
?Warto zauważyć, że po trzech latachperegrynacji zarówno WIG20, jak i głównerynki akcji na świecie znalazły się dokładnietam, gdzie miały trafić w przypadku wpadnięciagospodarki USA w regularną recesję,czyli w okolicach dna poprzedniej bessyz października 1998 r.? ? napisał w komentarzudo piątkowego PARKIETU Wojciech Białekz SEB TFI. Stąd wniosek, że mamy poważnąszansę na wzrost notowań, korygującycałą dotychczasową bessę.
Tomasz Jóźwik? Swoją prognozę opieram głównie na analizie technicznej, wspartej analizą nastrojów ? uzupełnia swoje prognozy Wojciech Białek. ? Wskaźniki mierzące nastroje znajdują się na bardzo niskich poziomach, które w przeszłości wskazywały na wzrost kursów. Na razie nadzieje na poprawę notowań na czołowych rynkach świata, a w ślad za tym ? również w Polsce, nie znajdują potwierdzenia w danych ekonomicznych, ale to akurat nie jest przeszkodą we wzrostach.? Uważam, że giełda wyprzedza gospodarkę o 4 do 6 miesięcy, co oznacza, że jeśli dołek na giełdzie będziemy mieli teraz, to dołek gospodarczy będzie dopiero na początku lub na wiosnę przyszłego roku ? twierdzi analityk SEB TFI.? Obniżki stóp procentowych powinny się przełożyć na poprawę koniunktury na giełdzie mniej więcej po 9 miesiącach, a Fed zapoczątkował cykl obniżek stóp w styczniu tego roku.W takim scenariuszu, w październiku na czołowych rynkach świata ukształtowałyby się dołki, a rozpoczynająca się poprawa koniunktury byłaby korektą całej dotychczasowej bessy. Dow Jones Industrial Average wzrósłby do 11,3 tys. pkt., Nasdaq Composite ? do 2,3 tys. pkt., a WIG20 ? do 1,5 tys. pkt.Słabym punktem tej koncepcji jest to, że Średnia Przemysłowa Dow Jonesa dopiero wybiła się w dół z długoterminowej konsolidacji, co wskazuje na początek trendu spadkowego, a nie na jego koniec. Również indeksy emerging markets, w tym WIG20, ukształtowały ogromne formacje konsolidacji, po których zakończeniu podążyły w dół wykresów.
dokończenie ze str. 1? Bardzo ładne proporcje wynikające z teorii fal Elliotta wskazują, że Nasdaq Composite osiągnął już dołek, ale rzeczywiście, Dow Jones ma deficyt spadków. Nasdaq czy WIG20 są na poziomie minimów z października 1998 r., a na wykresie DJ ten dołek jest dopiero na 7500 pkt. ? zauważa Wojciech Białek.? Ale te rzeczy nie muszą stać w sprzeczności ze sobą, bo można sobie wyobrazić, że teraz Dow Jones będzie spadał, a Nasdaq Composite rósł czy też konsolidował się. Może przecież być tak, że spodziewając się wzrostów inwestorzy będą sprzedawali akcje uważane za bezpieczne, wchodzące w skład DJ, i kupowali ryzykowne, notowane na Nasdaq, oczekując, że kurs tych drugich silniej wzrośnie ? dodaje analityk SEB TFI. ? A co do dużych formacji dystrybucji na emerging markets, to obserwowałbym budapeszteński BUX, który taką formację usiłuje właśnie złamać. Jeśli tam się uda, to nie będzie przeszkód, żeby WIG20 wzrósł do 1500 pkt.Kreślony przez Wojciecha Białka scenariusz nie jest jednak w dalszej perspektywie korzystny dla posiadaczy akcji. ? Wzrost będzie tylko korektą w bessie, a po nim może przyjść czas na krach ? przyznał analityk SEB TFI.
Sławomir Czura, Wood&CompanyWIG20 w połowie przyszłego roku na poziomie 1500 pkt. ? to realny, choć bardzo optymistyczny scenariusz. Możliwy do spełnienia, jeżeli inwestorzy odpowiednio wcześnie podsumują to, co się ostatnio dzieje, stwierdzeniem, że gorzej być nie może. Warunkiem koniecznym byłoby ustabilizowanie naszej wewnętrznej sytuacji politycznej i podjęcie próby uzdrawiania finansów publicznych przez stabilny rząd przy jednoczesnej stabilizacji na głównych światowych parkietach.Istotne dla dalszego rozwoju wypadków będzie ewentualne testowanie przez WIG20 poziomu 970 pkt., czyli dołka będącego konsekwencją kryzysu rosyjskiego. Zejście poniżej tej bariery to zapowiedź pogłębienia spadków nawet o kolejne 200 pkt., odbicie się od tego oporu to z kolei szansa na realizację optymistycznych wariantów. Zastanawia mnie y pozwoliłyby na to warunki makroekonomiczne, bo gorzej chyba jednak może być.