Edward Bik, główny akcjonariusz WFM Oborniki, zwiększył swoje bezpośrednie zaangażowanie w kapitale i głosach na WZA spółki do 18,69%. Pośrednio kontroluje on już zatem blisko 50% jej akcji. Z nieoficjalnych informacji PARKIETU wynika również, że trwają obecnie negocjacje z potencjalnym inwestorem finansowym meblarskiej firmy, który miałby ją dokapitalizować.W ostatnim czasie kurs walorów WFM Oborniki narażony był na znaczne spadki w związku z nadpodażą akcji pracowniczych. ? W tej sytuacji zdecydowałem się na dokupienie niewielkiego pakietu walorów. Jeżeli kurs nadal będzie tak niski, to niewykluczone że będę nadal skupował akcje Obornik z rynku ? powiedział PARKIETOWI Edward Bik.Oborniki poinformowały również o zaakceptowaniu przez radę nadzorczą programu restrukturyzacyjnego. W jego ramach planowana jest m.in. intensyfikacja sprzedaży na rynku krajowym i wschodnim, zmiana zasad marketingu oraz obniżenie kosztów funkcjonowania. Przedstawiciele spółki mówili także o zamiarze renegocjowania umów z dostawcami, sprzedaży zbędnych nieruchomości (w Obornikach Wielkopolskich i Szamotułach), zmniejszeniu stanu zapasów i przyspieszeniu spływu należności (za pomocą faktoringu).Częścią programu jest ponad 10--proc. redukcja zatrudniania. Pierwsze zwolnienia grupowe zostaną przeprowadzone pod koniec września. Część pracowników otrzyma jednak propozycje współpracy w innej formie (np. założenie własnych firm, które świadczyłyby usługi na rzecz spółki). Istotnym elementem będzie także koncentracja produkcji (zakład w Słonawach ma zająć się wyłącznie przygotowaniem elementów z drewna litego, zakład w Szamotułach zaś zajmie się przygotowaniem elementów z płyt wiórowych) oraz zmiana wzornictwa produkowanych mebli poprzez stopniowe odejście od mebli dębowych rustykalnych.Oborniki zamierzają również poszukiwać nowych rynków zbytu dla swoich produktów. Obecnie eksport stanowi ponad 50-proc. udział w sprzedaży (z czego 80% trafia na rynek niemiecki). ? Nie chcemy zaniedbywać rynku niemieckiego, choć opłacalność tego eksportu nie jest zadowalająca. Dążymy do jej poprawy przede wszystkim poprzez obniżenie kosztów. Pracujemy nad nowymi kontraktami na rynkach skandynawskich, czeskim i węgierskim. Myślimy również o rynku amerykańskim i rynkach krajów byłego ZSRR ? twierdzi Wojciech Krych, prezes WFM Oborniki.Na rynku krajowym planowane jest natomiast otworzenie 10?15 nowych sklepów patronackich zlokalizowanych w reprezentacyjnych punktach handlowych dużych miast. Pierwsze oznaki poprawy sytuacji spodziewane są pod koniec bieżącego roku. Wartość miesięcznej sprzedaży spółki ma wynosić około 5 mln zł (mniej niż w ubiegłym roku). Po pierwszej połowie br. Oborniki odnotowały 3,59 mln zł straty netto.

MICHAŁ NOWACKI