Analitycy oczekują obniżki stóp
Wobec szoku na światowych rynkach finansowych po tragicznych wydarzeniach w USA, analitycy widzą realną możliwość skoordynowanego łagodzenia polityki monetarnej na skalę nie stosowaną od czarnych dni krachu giełdowego w 1987 r.Załamanie rynków akcji i ucieczka inwestorów do bezpiecznych lokat, ich niechęć do jakiegokolwiek ryzyka mogą zepchnąć i tak już słabnącą światową gospodarkę w otchłań recesji.Natychmiast na taką groźbę zareagowały banki centralne na całym świecie już podejmując decyzje i deklarując skierowanie na rynek takich kwot, które zapewniłyby jego płynność. Niemal oczywistym następnym krokiem wydają się cięcia stóp procentowych.? Możemy obserwować nadzwyczajne redukcje stóp, tak jak to działo się po krachu na Wall Street w 1987 r. ? powiedział agencji Reuters Mansoor Moki-uddin, ekonomista z oddziału UBS Warburg w Singapurze.Już rano w środę Bank of Japan ogłosił, że zrobi wszystko, co w jego mocy, by nie dopuścić do katastrofy na rynkach finansowych, dostarczając do systemu bankowego potrzebnych kwot. Skierował 17 mld USD do banków komercyjnych dla zapewnienia płynności. Wkrótce podobne zapewnienia złożyły banki centralne Australii, Południowej Korei, Singapuru i Tajlandii.Gdy dzień dotarł do Frankfurtu, Europejski Bank Centralny poinformował, że przystąpił do pracy tak jak zwykle, a Bank Narodowy Szwajcarii zapewnił, że skieruje na rynek tyle pieniędzy, ile będzie trzeba, ale rzecznik banku dodał, że środa ?zaczęła się na szwajcarskim rynku normalnie i nie było potrzeby stosowania specjalnych kroków w celu zapewnienia płynności?.Prezes EBC Wim Duisenberg zapewnił, że jego bank i krajowe banki centralne są gotowe do interwencji na rynkach finansowych, ale odrzucił wszelkie spekulacje o natychmiastowej redukcji stóp procentowych, mówiąc, że na wtorkowy atak na USA decydenci powinni odpowiedzieć ?spokojem?.Analitycy przypominają, że powszechne łagodzenie polityki monetarnej po giełdowym krachu z 1987 r. w istotny sposób poprawiło nastroje i przyczyniło się do wzrostu gospodarczego. Ale też napędziło boom inflacyjny, który musiał być hamowany gwałtownymi podwyżkami stóp, co z kolei wywołało recesję na początku lat 90.
J.B., Reuters, Bloomberg