Agencja ratingowa Standard & Poor?s podała w piątek, że bezprecedensowe ataki terrorystyczne na USA będą miały jedynie umiarkowany i krótkotrwały wpływ na gospodarkę tego kraju.?Jakkolwiek bardzo bolesne byłyby ataki na Nowy Jork i Waszyngton, nie powstrzymają one amerykańskiej gospodarki i nie doprowadzą do załamania się rynków finansowych w USA? ? podano w komunikacie S&P.Agencja przewiduje, że produkt krajowy brutto spadnie w III i IV kwartale do 1,0%. W I kwartale 2002 roku powinno rozpocząć się ożywienie.?Pewien spadek wydatków konsumpcyjnych i inwestycji jest prawdopodobny, ale wysiłki, które czynią rządy wszystkich krajów, by powrócić do normalności, a także wypowiedzi przedstawicieli Nowego Jorku i Waszyngtonu wskazują, że negatywne zjawiska będą miały ograniczony wymiar? ? uważa S&P.zdaniem Davida Blitzera, głównego analityka agencji, nadzwyczajne wydatki, jakie poniesie rząd amerykański po atakach, sugerują, że rok fiskalny 2002 Stany Zjednoczone zamkną deficytem. Według niego, polityka zwiększania wydatków po to, by pobudzić wzrost, jest słuszna.S&P spodziewa się, że po otwarciu giełd w poniedziałek główne indeksy ustabilizują się na poziomie zbliżonym do tego, na jakim zamknęły się 10 września, czyli podczas ostatnich sesji przed zamachem.W poniedziałek Dow Jones zakończył sesję na poziomie 9605 pkt.Zdaniem analityków Standard & Poor?s, pozytywny wpływ na sytuację miałaby także kolejna obniżka stóp procentowych w USA. Agencja uważa, że zamachy zaszkodzą przede wszystkim sektorowi lotniczemu i ubezpieczeniowemu. Zyskać mają natomiast sektor obronny i telekomunikacyjny.Na odbudowie Nowego Jorku i Waszyngtonu powinny zarobić także firmy budowlane i agencje nieruchomości.
Reuters (Hongkong)