Przemysław Rodecki, analityk NomuryOtwarcie Dow Jonesa, a potem jego spadek o 600 pkt. oraz towarzyszące mu wysokie obroty nie były zaskoczeniem. To wynik akumulacji transakcji dokonywanych rutynowo przez fundusze. Spadek indeksu nie zostanie odrobiony w czasie najbliższych sesji, a niewykluczone że i w przyszłym tygodniu też nie. Nie pomoże także, wcześniej zapowiadana i już zdyskontowana, obniżka stóp procentowych przez Fed.Polski rynek będzie trwał w oczekiwaniu z lekką tendencją zniżkową. Za tydzień będzie w tym samym stanie, co na wczorajszym zamknięciu. Polskim i światowym indeksom nie pomoże militarna interwencja USA ? będzie ona miała skutek jedynie psychologiczny dla amerykańskiego społeczeństwa. Negatywne czynniki odbierane są przez polskich inwestorów ze zdwojoną siłą, a pozytywnych nie spodziewam się. Dodatkowe pogłębienie spadków może przynieść zwyżka cen ropy (jeśli OPEC nie wywiąże się z obietnic) i fala ostrzeżeń ze strony amerykańskich spółek ? obok ubezpieczeniowych także IT. W tej sytuacji można spodziewać się, że szukający dna TechWIG spadnie do czterystu kilkudziesięciu punktów. Rafał Jankowski, analityk CDM Pekao SAPrędzej czy później Amerykanie przestaną utrzymywać akcje z patriotycznych pobudek i zaczną je sprzedawać. Zwróćmy także uwagę, że nawet gdyby nie doszło do tragicznych wydarzeń, to i tak rynek prawdopodobnie znajdowałby się teraz niżej niż przed tygodniem. Sytuacja polityczna jest jednak na tyle skomplikowana, że związane z tym ryzyko inwestycyjne zdaje się jeszcze nie zniwelowane niskim poziomem cen. W Warszawie dodatkowym powodem do niepokojów jest fakt, że tak naprawdę nikt do końca nie wie, jak będzie wyglądał nasz budżet. Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze słabe wyniki rodzimych spółek.Tomasz Mazurczak, dyrektor Departamentu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego DI BRE BankuTego, co nas czeka w najbliższych dniach, jednoznacznie określić się nie da. Najgorszy wydaje się scenariusz, w którym konflikt będzie się przeciągać. Pytanie jednak, na ile USA są zdecydowane uderzyć, co niewątpliwie zaostrzy postawy świata arabskiego. Zauważmy, że Fed obniżył stopy procentowe, a mimo to indeksy spadły. Wszystko to wydarzyło się w czasie, gdy na giełdzie w Warszawie zapanował względny optymizm na tle innych rynków. Co gorsza, pierwsza fala spadków indeksów w USA, mająca głównie podłoże psychologiczne, może zostać pogłębiona przez kolejną wynikającą z obaw o kondycję gospodarki. Zanotowano przecież zmniejszenie produkcji, zdecydowanie obniżył się kredyt konsumpcyjny, co, jak sądzę, spowoduje jeszcze dalsze przeceny wielkości około 10%.

ZIU, A.M.