NOWY JORK (Reuters) - Czwartkowe sesje w USA zakończyły się spadkami, ale w piątek czterodniowa seria zniżek może się zakończyć, bo przemówienie prezydenta George`a W. Busha w Kongresie zostało bardzo ciepło przyjęte.
To było mocne, świetnie wygłoszone przemówienie. Byłem zaskoczony w pozytywnym sensie. Jeżeli doczekamy się w końcu patriotycznej zwyżki, to prawdopodobnie jutro - powiedział Robert Stovall, analityk z Prudential Securities.
Zdaniem obserwatorów przemówienie Busha powinno także umocnić dolara, mimo że głębokie obawy o stan i przyszłość gospodarki nie zostały rozwiane.
Bush powtórzył, że domaga się się od afgańskich Talibów wydania Osamy bin Ladena i innych przywódców jego grupy, oraz zamknięcia obozów trenigowych.
Bush powiedział, że wszystkie dowody zebrane dotąd przez USA wskazują na bin Ladena jako sprawcę ataków lotniczych na USA dokonanych 11 września. Bush dodał, że goszczenie terrorystów stawia Talibów w gronie współsprawców mordu.