Także ZBP krytykuje podatek od dochodów z lokat
SLD, chcąc zwiększyć dochody budżetu, rozważa opodatkowanie dochodów, pochodzących z lokat bankowych. Jednak opodatkowanie odsetek bankowych najdotkliwiej odczują najbiedniejsi. Najbogatsi przeniosą bowiem swoje pieniądze za granicę, uciekając przed fiskusem ? uważają bankowcy.? Jesteśmy przeciwko wprowadzeniu opodatkowania oszczędności, ponieważ odbędzie się to ze szkodą dla obrotu finansowego, deponentów i gospodarki ? powiedział PARKIETOWI Andrzej Wolski ze Związku Banków Polskich. Według niego, z szacunków wynika, że depozyty osób niezamożnych mają duży udział w portfelach banków. Poza tym poziom depozytów w Polsce w stosunku do PKB jest ponadtrzykrotnie niższy w porównaniu z krajami, mającymi dobrze rozwiniętą gospodarkę.Według Związku Banków Polskich, opodatkowanie dochodów z oszczędności będzie miało podobne skutki, jak wstrzymanie waloryzacji rent i emerytur. W obu przypadkach nastąpi zmniejszenie oszczędności osób najuboższych. Związek zwraca uwagę, że opodatkowanie dochodów z depozytów, przy obecnej inflacji, nie zapewnia w pełni utrzymania ich realnej wartości. Ponadto dochody ludności, które zostały ulokowane w bankach, są już opodatkowane z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych. Dodatkowo banki muszą tworzyć od depozytów nieoprocentowane rezerwy obowiązkowe. Zysk NBP m.in. z tego tytułu jest odprowadzany do budżetu państwa.Wprowadzenie podatku od oszczędności często tłumaczy się spełnieniem wymogów, stawianych przed krajami ubiegającymi się o członkostwo w Unii Europejskiej. Jednak do tej pory kraje Unii nie wypracowały jednolitych rozwiązań prawnych, dotyczących opodatkowania depozytów. Na razie jedynie został przygotowany projekt dyrektywy o obowiązku wzajemnego informowania się o osobach (tzw. nierezydentach), które np. założyły lokaty w innych krajach. Deponując bowiem pieniądze w innym państwie unijnym, zwykle nie płacą oni podatku.Według specjalistów, również w przypadku Polski może nastąpić przepływ pieniędzy za granicę. Przykładem na to było wprowadzenie podatku od oszczędności w Niemczech zarówno dla jego obywateli, jak i obcokrajowców. W 1989 roku, po jego wejściu w życie, nastąpił odpływ depozytów, szacowany na 100 mld marek. Ich beneficjentem stał się głównie Luksemburg. Przyczyniło się to do wzrostu stóp procentowych w Niemczech, co wpłynęło na wzrost kosztów obsługi zadłużenia państwa. Po kilku miesiącach zlikwidowano ten podatek. Ponownie wprowadzono go w 1993 roku, jednak nie obowiązywał on nierezydentów oraz zostały z niego wyłączone dochody z oszczędności (odsetki) do 6 tys. marek dla osób samotnych i 12 tys. dla małżeństw. W większości krajów Unii podatek od dochodów z depozytów wynosi od 20 do 30%.
P.U.