Dalsze oszczędności i plany połączenia z Crossair
Kolejnym przedsiębiorstwem lotniczym, które zapowiedziało kroki, mające przeciwdziałać skutkom ataków terrorystycznych na USA, są szwajcarskie linie Swissair. Według agencji Bloomberg, ich firma macierzysta ? Swissair Group ? zapowiedziała reorganizację podstawowej działalności transportowej, a także redukcję o 3 tys. osób zatrudnienia w jednostce cateringowej. Ponadto, podobnie jak inne towarzystwa lotnicze, szwajcarska firma, zajmująca piąte miejsce w Europie, podejmie starania, aby uzyskać gwarancje finansowe od rządu oraz miejscowych przedsiębiorstw.Swissair, który w zeszłym roku poniósł rekordową stratę, wynoszącą 2,9 mld franków (1,83 mld USD), zapowiedział w sierpniu posunięcia oszczędnościowe, które okazały się jednak niewystarczające.Dyrektor generalny Mario Corti planuje obecnie połączenie Swissair z największym w Europie przewoźnikiem o charakterze regionalnym ? Crossair, a następnie zmniejszenie o jedną czwartą łącznej liczby posiadanych przez nie samolotów. Crossair ma tę istotną zaletę, że jego koszty, zarówno gdy chodzi o płace, jak i catering, są niższe. W I połowie 2001 r. poniósł on stratę w wysokości 17,8 mln franków, wobec 6,1 mln franków w podobnym okresie przed rokiem. Jego wpływy ze sprzedaży wzrosły w tym czasie o 6%, do 640 mln franków, a koszty o 9%.Władze szwajcarskie oraz tamtejsze koła finansowe podjęły starania, aby dopomóc Swissair. W rozmowach, które przeprowadzono podczas ostatniego weekendu, uczestniczyli obok członków zarządu towarzystwa lotniczego prezydent Szwajcarii Moritz Leuenberger, minister finansów Kaspar Villiger oraz Andres Leuenberger, przewodzący największemu szwajcarskiemu lobby gospodarczemu.Według autora planu, byłego prezesa Swiss Re Ulricha Bremi, jego celem jest wsparcie finansowe linii lotniczych bez ingerowania w ich bieżącą działalność czy strategię. Na razie nie podjęto jeszcze konkretnych decyzji. Minister K. Villiger stwierdził, że rząd nie udzieli Swissair bezpośredniej pomocy finansowej, natomiast w grę wchodziłby zakup jego akcji w ramach wtórnej oferty, jeżeli podobnie zachowają się udziałowcy spółki oraz banki. Do rządu należy obecnie 3--proc. udział.
A.K., Bloomberg